Katarzyna Włodkowska: W atakach terrorystycznych w Paryżu zginęło 129 osób, a ok. 350 zostało rannych. Boi się pan?

Dr Wojciech Grabowski z Uniwersytetu Gdańskiego, specjalista ds. terroryzmu międzynarodowego: Gdybym się bał, to przyczyniłbym się do sukcesu terrorystów, bo ich celem jest wywołanie strachu. Natomiast oczywiście jestem świadomy tego, że żadne państwo, w tym Polska, nie jest wolne od zagrożenia terroryzmem. I jak obserwuję wciąż rosnące zagrożenie, to myślę, że z takim trendem mamy do czynienia i przyjmuję do wiadomości, iż takie ryzyko istnieje.

Co ma pan na myśli mówiąc o trendzie?

- Obecne zagrożenie terroryzmem w Europie jest najwyższe od 10 lat. Mamy do czynienia ze wzrostem ilości alarmów bombowych, odwoływaniem meczów piłkarskich, zmasowanymi akcjami sił antyterrorystycznych na przedmieściach Paryża, przypadkami powiązań Polaków z tzw. Państwem Islamskim. Dodatkowo rzesze napływających uchodźców, chociaż nie utożsamiam ich z terroryzmem, stanowią jednak grupę ludzi, w której pojedyncze osoby mogą zostać wykorzystane do realizacji celów organizacji terrorystycznych. Można więc mówić o pewnym trendzie.

Wyjątkowe zdjęcia prosto z USA. Tak pięknie wyglądały polskie miasta przed I wojną światową Czytaj więcej
Pozostało 90% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.