Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. Tekst ukazał się w „Gazecie Wyborczej Trójmiasto” 6 sierpnia 2010 r.

Na pewno wolałaby, żeby wszystko było po staremu – nadal byłaby mało znaną właścicielką salonu fryzjerskiego u zbiegu Monciaka i Grunwaldzkiej. Jedna, druga klientka – dwudziesta, pięćdziesiąta. „Dzień dobry. Czy jest pani zadowolona z nowej fryzury? Do widzenia, zapraszamy ponownie”. Po pracy zakupy, dom. I do połowy lipca tego roku do głowy by jej nie przyszło, że może być inaczej.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej