Do rozpoczęcia tegorocznej edycji Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych zostało jeszcze kilka miesięcy – odbędzie się ona w drugiej połowie września – ale już dziś znany jest pierwszy laureat jednych z festiwalowych Lwów. Jak co roku organizatorzy z dużym wyprzedzeniem poinformowali, kto tym razem otrzyma nagrodę specjalną za całokształt twórczości, Platynowe Lwy. W tym roku ten zaszczyt spotka Jerzego Skolimowskiego. Odbierze on ten prestiżowy laur w Gdyni w trakcie festiwalu.

Skolimowski to jedna z najbardziej wszechstronnych postaci w polskim kinie. Jest reżyserem, scenarzystą i aktorem. Ostatnio częściej niż za kamerą staje za sztalugą, żeby malować. Żeby dodać jeszcze więcej kolorytu do jego osobowości, trzeba dodać, że w młodości dzielił czas między poezję i boks. W latach 50. opublikował sporo wierszy, ale koniec końców zdecydował się na krok w stronę kina – studiował w łódzkiej filmówce i jeszcze przed zakończeniem nauki zwrócił uwagę krytyków studenckim filmem „Rysopis” i kilkoma etiudami. Swoją drogą: chętnie wykorzystywał w nich motyw boksu, udowadniając, że ten sport znakomicie sprawdza się na ekranie. Niedługo po pierwszych sukcesach, w 1969 roku, Skolimowski zdecydował się na emigrację.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.