Pussy Riot to dziś prawdziwy fenomen – rozpoznawalny na kilku kontynentach kolektyw, którego członkinie i członkowie pojawiają się na najróżniejszych imprezach w podwójnym charakterze: artystek i politycznych aktywistek. W takich rolach zaprezentują się też w Gdańsku w ramach festiwalu Solidarity of Arts.

Ten kolektyw – to zdecydowanie bardziej trafne określenie niż zespół – zawiązał się w sierpniu 2011 r. w Moskwie. W jego składzie znalazło się kilkanaście młodych dziewczyn o radykalnych, antysystemowych, feministycznych poglądach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej