Od tragicznej nawałnicy minęły ponad dwa miesiące. Wśród najbardziej dotkniętych kataklizmem regionów znalazło się m.in. woj. pomorskie.

Jak wynika z raportu przygotowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, w wyniku nawałnicy poszkodowanych zostało 31 gmin z 10 powiatów województwa pomorskiego. Największe zniszczenia wystąpiły w powiatach bytowskim (gminy Parchowo i Studzienice), chojnickim (gminy Brusy, Chojnice i Czersk), kartuskim (gminy Sierakowice i Sulęczyno) oraz kościerskim (gminy Dziemiany, Karsin i Lipusz).

CZYTAJ TAKŻE: Był sobie domek na skraju lasu. Ale lasu już nie ma

– Nawałnica, która przeszła przez Polskę w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 r., wywołała największą od co najmniej 100 lat na tych terenach klęskę. Szacuje się, że powrót do stanu sprzed kataklizmu zajmie ponad 25 lat – mówi Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. – Ostrożnie licząc, bezpośrednie straty wywołane nawałnicą wynoszą w województwie pomorskim prawie 2,7 mld zł. Wartość ta odpowiada blisko 2,6 proc. PKB regionu, a także przekracza 300 proc. średniorocznych łącznych wydatków budżetu województwa. Dlatego pomoc Unii Europejskiej, o którą apelowaliśmy, jest jak najbardziej uzasadniona.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.