Pomysł łączenia dwóch największych polskich firm paliwowych – Lotosu i Orlenu – ma swoją długą polityczną historię. Pojawiał się i znikał w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Nad fuzją zastanawiał się już rząd SLD, potem pomysł powrócił za rządów PiS w latach 2005-2007, plany takie rozważał także rząd Platformy Obywatelskiej. Dwa dni temu o pomyśle wspomniał wiceminister infrastruktury i budownictwa Kazimierz Smoliński z PiS, podczas spotkania z Pracodawcami Pomorza w Gdańsku.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej