Krzysztof Katka: Media publiczne mówią ostatnio za Sylwestrem Latkowskim, że mamy tu w Gdańsku „małą Sycylię”.

Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska: Z najsilniejszym od 1989 r. układem władzy mamy do czynienia od dwóch lat. Na jego czele stoi Jarosław Kaczyński. Jest to gęsta sieć oplatająca spółki skarbu państwa i wiele instytucji państwa z Trybunałem Konstytucyjnym na czele oraz tak zwane media publiczne, które ja nazywam – jak za komunizmu – reżimowymi. Najgorsze jest to, że jak wiele milionów Polaków, muszę na te media płacić, choć są zaprzeczeniem mediów publicznych. Jeśli jest więc układ, to jego ojcem jest Jarosław Kaczyński. Żadna partia na taką skalę nie kolonizowała spółek i instytucji i nie zawłaszczała Polski. Natomiast określenie „mała Sycylia” jest obraźliwe dla gdańszczan i mieszkańców Pomorza, pracowitych, solidnych, przestrzegających prawa i płacących podatki. To tylko pokazuje wściekłość i bezsilność PiS-u, że nie potrafi wygrywać tu wyborów samorządowych w uczciwej konkurencji. A o wiarygodności Sylwestra Latkowskiego „lejącego miód” na pisowskie serca nie chcę się wypowiadać.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej