Gierwatowski, który poza działalnością w ONR jest także współzałożycielem stowarzyszenia Elbląscy Patrioci, poczuł się zniesławiony publikowanymi przez Kolińskiego na Facebooku opiniami m.in. na temat ONR-u i Elbląskiego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

„Organizatorem tego haniebnego wydarzenia są m.in. Obóz Narodowo-Radykalny oraz Młodzież Wszechpolska, organizacje w sposób jawny odwołujące się do swych przedwojennych, faszystowskich, antysemickich, rasistowskich i ksenofobicznych korzeni” – napisał Koliński w ub. roku, w jednym z wielu swoich komentarzy.

Jeden sąd odrzucił, drugi kazał sądzić

Przygotowany przez Gierwatowskiego prywatny akt oskarżenia trafił do elbląskiego sądu rejonowego wiosną ub. roku. W czerwcu sąd umorzył postępowanie, uznając, że Robert Koliński miał prawo wyrazić własne zdanie, a jego opinie „nie wykraczały poza standardy występujące na portalach społecznościowych”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej