O tym, że budowa trzeciego toru na odcinku Gdynia Główna – Gdańsk Osowa w ciągu linii kolejowej nr 201 do Kościerzyny jest konieczna, pisaliśmy już dwa lata temu. Choć przy planowanej rozbudowie węzła Karwiny o trzecim torze nie było mowy, szybko okazało się, że aby ruch na tym odcinku był płynny, taka inwestycja jest niezbędna. Wzrosła przez to cena budowy samego węzła – z 60 do 90 mln zł. 

– Bez niego [trzeciego toru – red.] ta linia albo nie spełniałaby swoich funkcji dla ruchu towarowego, albo pasażerskiego. Dlatego w toku rozmów z PKP PLK postanowiliśmy tak przeprojektować węzeł Karwiny, aby była możliwość jego budowy. Jesteśmy przekonani o konieczności działania racjonalnego i myślenia nie na 2–5, ale przynajmniej na 15–20 lat do przodu – mówił „Wyborczej” pod koniec 2016 r. Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni. 

Bez budowy trzeciego toru ruch mogłyby sparaliżować pociągi towarowe, które wspomniany odcinek pokonują bardzo wolno ze względu na duże nachylenie.  

Gazeta Wyborcza

Twoja przeglądarka nie akceptuje plików cookie

×

Pełne korzystanie z serwisu wymaga akceptacji przez Twoją przeglądarkę plików cookie oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.

Przy wyłączonych plikach cookie masz dostęp jedynie do niektórych artykułów.

Możesz włączyć akceptację plików cookie w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Brak akceptacji plików cookie nie wpływa na zaprzestanie stosowania innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.

Sprawdź regulamin Wyborczej.

Ok, rozumiem