Jeszcze rok temu nikt nawet nie myślał o tym, aby przez Kokoszki i Starą Piłę pojechały ponownie pociągi. Jednak analiza skutków prac modernizacyjnych na linii 201 Gdynia – Kościerzyna pokazała, że bijące kolejne rekordy popularności połączenia PKM z Gdańska do Kartuz i Kościerzyny będą musiały być na ponad dwa lata zawieszone. Wtedy w głowach miłośników i ekspertów zrodził się pomysł reaktywacji linii kokoszkowskiej. Dzięki temu pociągi do Kartuz i w kierunku Kościerzyny (do Somonina) mogłoby kursować mimo trwających prac na linii 201. Powstałby tzw. bajpas kartuski, na który składałaby się:

– modernizacja ok. 15 km istniejącej linii Gdańsk Kokoszki – Stara Piła – Żukowo – Glincz (dziś kilka razy w tygodniu kursują po niej pociągi towarowe) oraz odbudowa ok. 1,5 km toru na odcinku Gdańsk Kiełpinek – Gdańsk Kokoszki.

Przekonać kolejarzy

Pierwsze zadanie musiałoby wziąć na siebie PKP PLK, a drugie – urząd marszałkowski. Oczywiście znacznie więcej środków pochłoną prace PKP PLK i to przede wszystkim kolejarzy trzeba było przekonać do tego pomysłu. „Wyborcza” wraz z Pomorskim Towarzystwem Miłośników Kolei Żelaznych stworzyła petycję do Ministerstwa Infrastruktury, pod którą podpisało się ponad 2,7 tys. osób. Z kolei wraz z Urzędem Marszałkowskim i Pomorską Koleją Metropolitalną zorganizowaliśmy specjalny przejazd pociągiem z Gdańska Kokoszek do Kartuz. Kolejarze od początku podchodzili do pomysłu przychylnie, a prezes PKP PLK deklarował, że będzie go analizował.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej