W sobotę pisaliśmy o tym, że Rada Studentów Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki Politechniki Gdańskiej opublikowała na Facebooku skandaliczne zaproszenie na otrzęsiny.

W poniedziałek do redakcji przyszedł list od czytelniczki, studentki PG:

„Piszę tę wiadomość jako refleksję po ostatnim wpisie dotyczącym WRS ETI na PG. Niestety, Samorząd Studentów Politechniki Gdańskiej jest autorem innego, bardziej wulgarnego i seksistowskiego wydarzenia – Wieczoru Dżentelmenów. Jest to wydarzenie, w którym dziewczyny odwdzięczają się za występy mężczyzn-studentów, które tworzą na Dzień Kobiet. Wieczór Dżentelmena ma niewiele jednak wspólnego z dżentelmenem. To jest klub go-go dla studentów prowadzony przez studentki w Akademickim Klubie PG Kwadratowa".

Pisze dalej:

"Na tym wydarzeniu dziewczyny robią występy. Zasada jest jedna – im bardziej erotyczny, tym lepiej. Mało seksowne pomysły nie są realizowane. SSPG wydaje pieniądze na bieliznę, erotyczne stroje, gadżety z sexshopu. Była nawet dziewczyna, która biegała po scenie w stroju penisa. Przed występami na backstage’u przelewa się mnóstwo alkoholu, by dziewczyny były bardziej śmiałe. Chłopaki krzyczą podczas występu: pokaż cycki, pokaż dupę. Prowadzący wydarzenie również do tego namawiają. Są również konkursy dla mężczyzn, oczywiście sprośne. Na zdejmowanie biustonoszy, zgadywanie rozmiaru biustonosza na podstawie łapania za piersi, najlepsze udawanie orgazmu, kiedy dziewczyna klęczy między nogami i udaje, że robi chłopakowi dobrze. Wydarzenie jest biletowane i SSPG bierze za to pieniądze. Występy były filmowane i fotografowane, ale fotorelacji nie ma nigdy na stronie SSPG”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej