W czwartek w Sądzie Okręgowym w Gdańsku odbyła się pierwsza rozprawa w procesie cywilnym przeciwko Lechowi Wałęsie z powództwa Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS domaga się od byłego prezydenta przeprosin za wpisy w mediach społecznościowych oraz komentarzy udzielonych w programach publicystycznych na antenie Radia Tok FM oraz w stacji TVN, gdzie kwestionował zdrowie psychiczne Kaczyńskiego i uznał go za współwinnego katastrofy smoleńskiej. Oprócz przeprosin prezes PiS zażądał, aby były prezydent wpłacił 30 tys. zł na cele dobroczynne.

Ataki na sędzię Klawonn

Uwagę mediów z całej Polski przykuła nie tylko potyczka słowna pomiędzy pozwanym a powodem, do której doszło na sądowym korytarzu tuż przed rozprawą, ale również orzekającej w sprawie sędzi Weroniki Klawonn.

Dziennikarze i publicyści prawicowych mediów, zwolennicy PiS natychmiast wytknęli sędzi, że na jednym ze zdjęć ma na sobie koszulkę z napisem „konstytucja” (w taką samą ubrał się Wałęsa na rozprawę). Atak przeprowadzili również sami członkowie partii rządzącej. Rzeczniczka PiS Beata Mazurek napisała na Twitterze: „Wielu Polaków mogło zobaczyć, w jaki żenujący sposób sąd w Gdańsku prowadził proces o ochronę dóbr osobistych Jarosława Kaczyńskiego. Brak reakcji sądu na kolejne inwektywy Wałęsy, każe postawić pytanie o obiektywizm tego procesu”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej