W najnowszym „Dużym Formacie” Bożena Aksamit opisała historię Barbary Borowieckiej, jednej z ofiar ks. Henryka Jankowskiego, wieloletniego proboszcza parafii św. Brygidy w Gdańsku i kapelana „Solidarności". Kobieta była dzieckiem, gdy duchowny – jeszcze jako wikariusz ze św. Barbary na Dolnym Mieście – miał ją wielokrotnie molestować. „Dopadł mnie z 10, może nawet 20 razy” – wspominała Borowiecka. Ponadto z lektury reportażu dowiemy się, że małoletnich ofiar prałata mogło być znacznie więcej.

Posłanka apeluje o usunięcie pomnika

Ks. Henryk Jankowski zmarł w 2010 roku. Uchwałą rady miasta od sześciu lat przed kościołem św. Brygidy ma pomnik oraz skwer swojego imienia. Jest też Honorowym Obywatelem Gdańska.

W poniedziałek, po przeczytaniu reportażu, posłanka Joanna Scheuring-Wielgus napisała do prezydenta Pawła Adamowicza list otwarty, w którym zdecydowanie stwierdza, że znany gdański duchowny nie zasługuje na taki sposób upamiętnienia: – „(...) To wyjątkowo smutne, że człowiek tak zasłużony dla polskiej historii ma swoją ciemną, haniebną stronę. Bo molestowanie dzieci, zmuszanie ich do czynności seksualnych i łamanie im życia u samego jego początku to zbrodnia. W pedofilii nie ma okoliczności łagodzących. Zasługi dla kraju niczego nie wymazują” – przekonuje Scheuring-Wielgus.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej