W środę 2 stycznia kontenerowiec MSC ZOE na Morzu Północnym płynął w czasie dużego sztormu, przez który statek zgubił ok. 270 kontenerów (spośród kilku tysięcy, jakie transportuje). Portal money.pl podał, że statek transportował towary, które miały trafić do firm w Polsce, m.in. Samsunga, LG, Ikei, Jysk.

"W tych trudnych warunkach część ładunku została uszkodzona lub znalazła się za burtą" – powiedział agencji Primie przedstawiciel właściciela statku z firmy MSC.

Statek pod panamską banderą płynął z Antwerpii, przez Bremerhaven, do Gdańska. Planowo w terminalu DCT miał pojawić się w piątek wieczorem, ale termin został przesunięty. W tej chwili trwa szacowanie strat w niemieckim porcie. Być może statek pojawi się w DCT w niedzielę po południu, ale termin ten nie został jeszcze potwierdzony przez armatora.

„Poszukiwacze skarbów”

Część zgubionego towaru morze wyrzuciło na brzeg Wysp Zachodniofryzyjskich, m.in. żarówki, zabawki, telewizory, ubrania. Część towarów dryfuje na wodach niemieckich.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej