Na grudniowej gali Złotej Piłki wieloletnia dominacja Leo Messiego i Cristiano Ronaldo została przerwana przez chorwackiego pomocnika Lukę Modricia. Dla wielu było to zaskoczeniem, ale gala została w pamięci kibiców z innego powodu - w ub. roku po raz pierwszy statuetkę otrzymała najlepsza piłkarka globu, a wybór padł na Adę Hegerberg, norweską zawodniczkę Olympique Lyon.

W chwili największego triumfu w swojej karierze – i przełomowego momentu dla 30 mln kobiet grających w piłkę nożną na całym świecie – zawodniczka nie usłyszała gratulacji, tylko seksistowski komentarz od prowadzącego galę francuskiego DJ-a Martina Solveiga.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej