Żaglowiec ostatnią dobę spędził na redzie gdyńskiego portu. Stojąc na kotwicy, załoga miała czas na przygotowanie jednostki do uroczystego powitania. Oczyszczono pokład, sklarowano żagle, przeprowadzono podstawowe prace konserwacyjne, odświeżono farbę na burtach – wszystko po to, by statek godnie zaprezentował się w Gdyni.

28 marca o godz. 10 kotwica poszła w górę i „biała fregata” ruszyła w kierunku główek portu. Dołączyły do niej okręty rakietowe Marynarki Wojennej ORP „Piorun” i ORP „Grom”, a także holowniki, statki Urzędu Morskiego z Gdyni i Szczecina, riby Formozy i szkuner ZHP „Zawisza Czarny”. Flagowa jednostka Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa „Kapitan Poinc” postawiła kurtynę wodną.

Niestety, z powodu gęstej mgły, mało kto mógł zobaczyć strzelające w górę pióropusze wody. Widoczność była mocno ograniczona także podczas manewrów „Daru Młodzieży” w basenie Prezydenta.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej