Noc z 12 na 13 kwietnia, centrum Sopotu. Jarosław Bieniuk, były piłkarz i celebryta, wdowiec po zmarłej kilka lat temu na raka aktorce, stoi w towarzystwie dwóch kobiet i mężczyzny przed jednym z klubów. Wygląda na mocno pijanego. Mężczyzna to kuzyn byłego sportowca, jedna z kobiet jest jego partnerką. Bieniukowi towarzyszy jeszcze atrakcyjna brunetka o sportowej sylwetce. To 29-letnia modelka, znana m.in. pod ksywką „Cassandra”, znają się z Bieniukiem od co najmniej kilku lat, głównie z sopockich imprezowni. 12 godzin później kobieta oskarży Bieniuka o to, że odurzył ją narkotykiem i brutalnie zgwałcił.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej