To kolejny odcinek batalii o przekop Mierzei Wiślanej. Przypomnijmy. Na początku grudnia Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie wydała w tej sprawie pozytywną opinię środowiskową. Uzasadniała ją głównie niskim oddziaływaniem inwestycji na okoliczną przyrodę i ważnym interesem społecznym.

Dlaczego GDOŚ zwleka?

Odwołanie od niej natychmiast złożył marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Jego zdaniem przekop jest „bezprecedensowym eksperymentem na żywym organizmie".

Inwestor w międzyczasie zdobył kolejne pozwolenia (w tym od wojewody Dariusza Drelicha na wycinkę drzew), bo decyzja RDOŚ posiada rygor natychmiastowej wykonalności.

ZOBACZ TAKŻE: Ok. 20 firm zainteresowanych budową kanału przez Mierzeję Wiślaną

Skargę marszałka rozpatruje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Ale od prawie pięciu miesięcy przeciąga jej rozpatrzenie. Dlaczego? W czwartek GDOŚ przekazał w lakonicznym komunikacie, że „przyczyną zwłoki jest konieczność przeprowadzenia dodatkowego postępowania wyjaśniającego”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej