Pierwszy w Polsce automat na plastikowe butelki wydający w zamian pieniądze stanął w połowie kwietnia w Centrum Administracyjnym Urzędu Miasta w Krakowie. Za każdą wrzuconą do maszyny plastikową butelkę mieszkaniec otrzymuje 10 lub 20 gr. Warunkiem jest, aby każda wrzucana do automatu butelka posiadała kod kreskowy. 
Z inicjatywą instalacji automatu wyszedł krakowski radny Łukasz Wantuch, który z własnej kieszeni przekazał na poczet zwrotu 1000 zł. Resztę opłaci miasto, które decyzją radnych przyjęło program „Kraków bez plastiku”.

Automat na butelki w Gdańsku?

Czy podobny automat pojawi się w Gdańsku? Interpelację w tej sprawie złożył radny Jan Perucki (ma 23 lata i jest obecnie najmłodszym radnym w Gdańsku).

– Taki automat, jak ten w Krakowie, mógłby stanąć również w Gdańsku na zasadzie programu pilotażowego. To pozwoliłoby ocenić, czy maszyna przyjmie się wśród mieszkańców, a także jakie są koszty jej utrzymania. Jeśli pierwszy automat spotkałby się z aprobatą mieszkańców, to można tę inicjatywę rozszerzyć na wszystkie dzielnice, zachęcając w ten sposób wszystkich do segregacji odpadów – mówi Perucki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej