Borowiecka jest bohaterką głośnego reportażu Bożeny Aksamit „Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?” z 3 grudnia 2018 roku. Wystąpiła w czwartek w programie „Dzień dobry TVN” razem z autorką książki „Sztuka czułości” Joanną Podsadecką. W książce pani Barbara opowiedziała historię księdza pedofila, który ją skrzywdził, ale nie pada nazwisko ks. Jankowskiego.

– To była moja decyzja. Bałam się o Basię – przyznała Joanna Podsadecka.

Na pytanie, czego oczekuje od Kościoła jako ofiara księdza pedofilia, Barbara Borowiecka odpowiedziała, że oczekuje przeprosin na piśmie. Chciałaby również powołania bezstronnej komisji do wyjaśnienia sprawy ks. Henryka Jankowskiego.

– Broń Boże komisja nie może być rządowa ani kościelna, bo to nie miałoby absolutnie żadnego sensu – mówi pani Barbara. – Myślę, że ujawnią się też inne ofiary prałata.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej