Studencki różaniec wynagradzający za promocję sodomii na uniwersytetach rozpoczął się o godz. 18 przed główną bramą kampusu Uniwersytetu Gdańskiego od strony ul. Bażyńskiego. Władze UG nie zgodziły się, by odbył się za bramą.

Wcześniej furgonetka z hasłami skierowanymi przeciwko osobom LGBT objechała cały teren kampusu z włączonymi na pełen regulator głośnikami.

Różaniec, nabożeństwo majowe, wspólne zdjęcie

Modlący się przynieśli dwa ogromne transparenty. Jeden przedstawiał dwóch nagich mężczyzn z tęczową flagą i opatrzony był hasłem: „Powstrzymaj ich. Tacy chcą edukować twoje dzieci”. Drugi, przedstawiający tęczową flagę w czerwonym przekreślonym kółku, informował o tym, czego osoby LGBT chcą uczyć dzieci: 6-latki masturbacji, 9-latki wyrażania zgody na seks, 9-latki pierwszych doświadczeń seksualnych i orgazmu.

– Modlitwa różańcowa wywołała głęboką histerię środowisk lewicowych przestraszonych jej mocą. Dlatego się tu zebraliśmy i chcemy odmówić tę modlitwę. Pokazać, że nie boimy się nacisków ugrupowań LGBT, ugrupowań lewicowych, marksistowskich – tymi słowami młody mężczyzna rozpoczął studencki różaniec. W grupie ok. 40 modlących się był również nauczyciel akademicki dr Andrzej Kołakowski z Wydziału Nauk Społecznych UG. Przyszedł z żoną.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej