Tomasz, wykładowca akademicki z Gdańska, blisko 10 lat pracował za granicą. Po powrocie do Polski zarobione oszczędności wymienia w Kantorze Morskim pani Bożenki. Tak do 54-letniej Bożenny Ż. mówią klienci. Kantor mieści się w uroczej wąskiej kamieniczce, tzw. plombie, przy ul. Kościuszki w Sopocie. To samo centrum nadmorskiego kurortu, krok od Monciaka. Budynek należy do Bożenki. Wspólnie z rodziną kobieta wynajmuje apartamenty po 400 zł za dobę. Interes kwitnie od co najmniej 14 lat i, wydawać by się mogło, przynosi krocie. Dzieci Bożenki – Sylwia i Marek – zawsze przyjeżdżają luksusowymi autami, co chwila nowa marka. Tak samo Kaziu, partner Bożenki. Na Facebooku lubią się pochwalić zakupami z Nowego Jorku, Hongkongu. Wszyscy ubierają się u znanych projektantów, same torebki kosztują kilkanaście tysięcy złotych.

CZYTAJ TAKŻE: Tak ćpają więźniowie. Narkotyki w główkach cebuli, orzechach włoskich i... waginach

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej