Pociąg „Słoneczny” Kolei Mazowieckich wyjechał z Ustki do Warszawy Zachodniej po godzinie 14.20. To najtańsze wakacyjne połączenie nadmorskich kurortów i Trójmiasta ze stolicą. W pociągu nie dało się wcisnąć szpilki, "Słoneczny" pozostawił wielu pasażerów, którzy nie zmieścili się do wagonu.

– Wsiadłam w Gdyni Głównej. Od Sopotu zaczęły się dziać dantejskie sceny.  Dramat, płacz, krzyk i brak informacji. Pociąg był już cały zapełniony, jedna z kobiet płakała, bo nie udało jej się wsiąść z małym dzieckiem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej