„Uwaga. Zero Ukraińców czy innych podobnych” – taki komentarz przy ofercie pracy zamieścił właściciel gdyńskiej smażalni ryb poszukujący nowego kucharza. A kiedy komentujący zwrócili mu uwagę, że wpis ma charakter ksenofobiczny, odparł: „Klientów szanujemy, podludzi – nie”.

Dyskryminujący i obrażający Ukraińców wpis szybko znalazł się pod ostrzałem krytyki internautów, którzy komentowali m.in.: „Nie wierzę, że to się dzieje w Gdyni – otwartym mieście otwartych ludzi”, „Będę omijać szerokim łukiem”, „To pogarda dla drugiego człowieka”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej