Tomasz Osowski: Jak stworzyć bobsleistę?

Marek Wiśniowski, prezes Polskiego Związku Bobslei i Skeletonu: Ogłaszamy się, gdzie możemy, mamy castingi. Arnold Zdebiak dowiedział się o naborze z Facebooka w czerwcu 2017 r., w Pjongczangu wystartuje w czwórce. To pokazuje, jak ogromną szansą są bobsleje i skeleton. Brytyjka Elizabeth Yarnold, średniej klasy sprinterka, oglądała w telewizji zawody skeletonowe podczas igrzysk w Vancouver w 2010 r. Strasznie jej się spodobało, zaczęła treningi i cztery lata później została złotą medalistką olimpijską. Szukamy kandydatów w lekkoatletyce, ale też w judo, piłce ręcznej czy rugby. Są na przykład sprinterzy bardzo szybcy na pierwszym odcinku setki, na 30-40 metrach, ale potem nie potrafią utrzymać szybkości i przez to nie odnoszą sukcesów. A dla nas to już jest świetny materiał. Wielu atletów męczy się bez nadziei na znaczące wyniki. To nic złego, ale my jesteśmy nadzieją na wspaniałą przygodę dla ludzi, którzy w swojej dyscyplinie pewnej poprzeczki nie przeskoczą.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej