Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    To nasza wina ze dajemy takim nierobom pasibrzuchom pieniadze na tace niech sie wezma za prace kupuja nas od chsztu i cierpliwie czekaja dalej i dalej to wstretne dalejdobór
    @Tadeusz Olczak Tak prazy okazji: po prostu nie posyłaj dziecka do pierwszej komunii, nie dawaj na tacę, nie musisz, nie ma takiego obowiązku. Jeśli chcesz, i uważasz, że to jest nieróbstwo, to sam zostań pasibrzuchem. Przy okazji spróbuj przeczytać artykuł - ile rzeczywiście księdzu tam dawali... bo w cenie 11000 to ponad 10000 to same koszta restauracji, ubrania itp, czyli niezależne od księdza
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    W Irlandii pierwsza komunia.......... nie ma mowy o żadnych wydatkach, kupuje się strój i tyle. W kościele panuje rodzinna atmosfera dzieci siedzą razem z rodzicami i to jest święto dzieci, a nie zbiór daniny dla księdza proboszcza.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    A po co w ogóle komuś komunia? No bez jaj. Ja tam nie uczestniczę w tej całej szopce i nie dość, że jestem zdrowszy na umyśle, mam więcej czasu dla siebie i rodziny, a także w kieszeni zostaje więcej pieniędzy, które można przeznaczyć na rzeczywiste przyjemności, a nie na dotowanie czarnej mafii i pasibrzuchów-nierobów. Polecam.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Panie redaktorze ,rodzic nie musi ,rodzic chce,wiec niech płacze i płaci :)
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Moje dziecko poszlo do komunii w tamtym roku. Nie kosztowalo mnie to NIC. Nic ksiedzu nie dalem, bo nie musze. Nie ma zadnych oficjalnych cennikow za uslugi, a na co laska wybralem 0 zlotych. Daje regularnie co tydzien 20 zl na tace. Na tyle mnie stac. Jak chca wiecej, to niech ida uczciwie zarobic.....
    @gokle tyle, że w artykule jest w koszt wliczone wszystko od dowolnych prezentów, poprzez strój, książeczki itp, a nawet przyjęcia w lokalu. Więc to, że nie dałeś, w znaczny sposób nie zmienia tych wyliczeń, podsumuj wszystkie wydatki. Naprawdę księża nie są tutaj największym wydatkiem. I wtedy nie napiszesz, że nie kosztowało NIC. Ale księdzu rzeczywiście nic nie musisz. Znam takich, którzy żądają Bóg wie ile, sam mam wtedy zwyczaj osobistego kontaktu z księdzem i mówię, co o tym sądzę.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Złoty interes. Opłatek kosztuje 10 groszy, a komunia 11.000 zl. Klechy mają łeb do interesow.
    @mentice Nie, glowy do interesu nie maja. Maja natomiast do czynienia z glupim narodem, lub raczej glupimi poddanymi...
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @mentice Glupis. Przeczytaj cos wiecej niz tytul
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @mentice Jak się do "kosztów komunii" dolicza kilka tysięcy za imprezę w restauracji…
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Można dziecko nie ochrzcić, nie posłać na religię ani na komunię. Ale trzeba liczyć się z tym, że takich dzieci jest niewiele i że w pierwszych latach szkolnych bedzie dyskryminowane. Później będzie dumne ze swojej inności, ale poczatkowo bedzie zazdrościć komunijnych sukienek.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Autor ostro popłynął, podając "widełki" tego, "ile kosztuje komunia". Tak mniej więcej o jedno zero. Mam trójkę dzieci, w tym roku do komunii idzie mój najmłodszy syn. "Koszty" komunii (podwarszawskie miasteczko, 30 tys. mieszkańców, "sypialnia" stolicy): 150 zł - wszystkie "religijne" potrzebny typu krzyżyki, medaliki, książeczki do nabożeństwa etc. + koszty przybrania kościoła 50 zł - dar pamiątkowy dla parafii (dla PARAFII, nie "dla księdza"! - za te pieniądze kupuje się rzeczy potrzebne do sprawowania liturgii). 50 zł - dodatkowe pieniądze, na które umówiliśmy się jako rodzice, przeznaczona na pamiątkowe prezenty dla obu księży, siostry katechetki i jeszcze kilku osób najbardziej aktywnie zaangażowanych w przygotowania komunijne. Prezenty typu album z reprodukcjami sztuki czy ładnie wydana książka. Jak łatwo obliczyć koszty "w ramach parafii" wynoszą 200 zł, które zresztą wpłaca się "ratami" już od września, żeby nie robic sobie za dużych wydatków na raz. Do tego: 80 zł - komunijna alba / komża (u dziewczynek sukienki, trochę droższe, nie pomnę - ale różnica może wynosić 50 zł). - ale jak ktoś che, może kupić albę samodzielnie, nieco taniej. 70 zł - Fotograf ("pakiet podstawowy", czyli 6 - 7 zdjęć w ozdobnym albumie + wszystkie zdjęcia na płycie). Fotograf, czego chyba nie musze dodawać, nie jest "obowiązkowy". 70 zł - płyta z filmem (także "nieobowiązkowa"). KONIEC. Tak więc - jak łatwo obliczyć - łączne koszty (razem z "nieobowiązkowymi") zamykają się w ~ 500 zł. Przyjęcie komunijne? Po pierwsze - robienie uroczystej imprezy w restauracji uważam za śmieszne - ale co kto lubi; my będziemy mieli sympatyczny obiadek dla rodziny, w domu. Nie wiem, ile mnie to będzie kosztowało, ale na pewno nie będzie to kwota czterocyfrowa. ;-) I na koniec - do ciężkiej Anielci, tytuł artykułu to albo głupota, albo czystej wody manipulacja! "Ile kosztuje komunia? Nawet 11 tys. zł dla księdza" - a potem w tekście czytam: "Do kosztów komunii rodzice muszą jeszcze dodać przyjęcie komunijne (…) Koszt przyjęcia w knajpie dla 25 osób sięga już kilku tysięcy złotych." Czy jak będziecie liczyć, ile "ksiądz zarabia na ślubie", to też doliczycie do tego koszty wesela w lokalu?… Bez jaj…
    @puuchatek U Ciebie tyle wyszło. U Ciebie. Kuzynka mieszka w niedużej wsi. Jakieś 75 % to emeryci/renciści na KRUSie i beneficjenci wszelkiej możliwej pomocy z GOPSu , więc towarzystwo raczej biedne. Koszt samej alby to 180 zł (część się zbuntowała i szyją u kogoś innego, a nie znajomej (SIC!) księdza). 100 zł składka na prezent dla KSIĘDZA, potem kolejne 50 zł na jakiś "dar serca" dla parafii. Nie wiem, ile kwiaty i cała dekoracja kościoła (ksiądz zażyczył sobie firmy, a nie że rodzice własnym sumptem dekorują), foto i zdjęcia - jeszcze nie ustalili. Do tego wianki (oczywiście z jednej świętej kwiaciarni), książeczki , różaniec - na razie też nie policzyli kosztu. 50 zł na pamiątki (czyli obrazek w ramce z datą) dla małych "komunistów". Jak na małą wioszczynę, to są bardzo duże koszty. Aha, no i jeszcze zrzuta. bo ksiądz chce sobie kaloryfery na plebanii wymienić. Na hasło, że kuzynka raczej nie może sobie pozwolić i na ten wydatek, ksiądz rzucił, że jej dziecko chyba będzie chciało przystąpić do komunii w tym roku, a nie można dziecku sprawić zawodu...Mam nadzieję, że kiedyś czara się przeleje i wywiozą plebana na taczkach.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @puuchatek Super, ale Piaseczno czy inne Józefowo to nie centrum dowowdzenia światem, żaden wykładnik. I nie lepiej było za ta kasę z dzieckiem do muzeum iść, niż się przed rodzinka popisywać, majętnością i bogobojnością?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @mechantloup 1. Jasne, że bywa różnie. Zdarzy się ksiądz "lepszego sortu", że tak powiem, i będzie głupoty gadał. Niemniej - sam przyznajesz, że można sobie uszyć strój gdzie indziej, a nawet jeśli policzyć te 180 zł za strój, to wszystko razem co wymieniłeś sumuje się do 380 zł. Jak dodamy zdjęcia etc - dalej wychodzi kwota rzędu 500 zł. Gdzie te "co najmniej 3 tysiące"? 2. Księża są różni - kwadratowi i podłużni - ale są pewne granice. Jeśli ksiądz sugeruje, że jak się nie dorzucą "do kaloryferów", to dziecko nie pójdzie do komunii - to taki przypadek powinien być NATYCHMIAST zgłoszony do kurii diecezjalnej. U mnie w parafii - a jest parafia naprawdę absolutnie przeciętna, z absolutnie przeciętnymi księżmi - było wręcz powiedziane, że jak ktoś ma problemy finansowe, to może zapłacić mniej albo później etc. @kataryniarski 1. Wiem, że nie żyję w centrum dowodzenia światem :-) Rozumiem, że gdzieś ta suma może wyjść nawet dwukrotnie większa, niż u mnie. Niemniej sumy, o których pisze autor artykułu, wydają mi się absurdalne. 2. Ja się przed nikim niczym nie popisuję. I absolutnie zgadzam się z Tobą, że takie "popisywanie się" jest idiotyczne. Niemniej - naprawdę trudno o to obwiniać Kościół czy księdza. Są ludzie, którzy uwielbiają "błyszczeć" - i nic na to nie poradzisz. Dawniej "błyszczeli" na przykład sukienkami komunijnymi za grube tysiące. Teraz - od ładnych paru lat - w większości parafii dzieci idą do komunii w jednakowych strojach (można dyskutować, czy nie mogłyby one być tańsze - ale to jednak nie ta skala finansowa). Jak zatem "błysnąć", kiedy wszystkie dzieci ubrane są tak samo? Jak mój starszy syn szedł do Pierwszej Komunii, to rodzice jednej dziewczynki - oburzeni faktem, że wszystkie dzieci mają być tak samo ubrane! - przywieźli ją pod kościół… bryczką zaprzężoną w białe konie. Jak do ślubu. Idiotyzm? Idiotyzm. Ale czy to księdza wina?… (nawiasem mówiąc - wszyscy pozostali rodzice parsknęli śmiechem…).
    już oceniałe(a)ś
    0
    0