Najpierw, na kilka tygodni przed festiwalem, organizatorzy Open'er Festival poinformowali, że zapowiadany występ Lil Uzi Verta nie odbędzie się. W jego zastępstwie w czwartek miał wystąpić A$AP Rocky. Ale amerykański raper został zatrzymany we wtorek w Szwecji w związku z pobiciem. Organizatorzy festiwalu w czwartek rano poinformowali oficjalnie, że jego koncert się nie odbędzie. W zastępstwie za Amerykanina pojawi się brytyjska gwiazda grime'u - Stormzy. 

To jest bardzo mocny i niespodziewany strzał. Strormzy od tygodnia jest na ustach wszystkich. To za sprawą jego historycznego występu w roli headlinera na festiwalu Glastonbury w Wielkiej Brytanii. Był pierwszym czarnoskórym brytyjskim artystą solo, który pojawił się jako headliner. Był też drugim najmłodszym (po Davidzie Bowie) muzykiem w tej roli. I był to występ historyczny na wielu poziomach. Raper odniósł się w jego trakcie do nierówności na tle rasowym w Wielkiej Brytanii, do spraw przemocy i napaści nożowników w Londynie (ubrany był w kamizelkę, którą zrobił Banksy), a ze sceny krzyczał "Pieprz się, Boris" (Borisa Johnsona, brytyjskiego polityka partii konserwatywnej, zwolennika brexitu i typowanego przez wielu kolejnego premiera Wielkiej Brytanii), czego nie ocenzurowała brytyjska stacja BBC transmitująca koncert. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej