Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Po tekście na temat kolejnych prowokacji pracownika TVP Gdańsk Łukasza Sitka, jego kolega z TVP Michał Rachoń umieścił w niedzielę na Twitterze wpis, sugerujący, że autorem naszego tekstu jest... prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

Nasza odpowiedź

Panie Michale

Gdyby zajrzał Pan na inne teksty na naszych trójmiejskich stronach, zobaczyłby Pan, że ich autorami są festiwal filmowy w Gdyni, Sopot, a nawet budżet obywatelski. Zwłaszcza ta ostatnia sprawa mogłaby budzić podejrzenia. Śpieszymy więc z wyjaśnieniami.

Otóż nie są to wcale autorzy, choć może się wydawać, że to koledzy znakomitych piór z wPolityce.pl - Anatomii Manipulacji z działu społeczeństwo oraz Kroniki Kłamliwej Histerii i Ciekawej Opinii z działu politycznego. To nadtytuły, zwane też indeksami. W internecie pełnią funkcję "tagu" pozwalającego łatwiej odnaleźć tekst robocikom Google. Podpis autora (tu w formie skrótu) to szare litery ek (to skrót naszej autorki Ewy Karendys).


Bardzo dziękujemy za Pana uwagę, bo uświadomiła nam ona, że część czytelników może na serio uważać, że Festiwal Filmowy w Gdyni jest autorem naszych tekstów. Dlatego w najbliższym czasie przesuniemy tag indeksowy na inne miejsce strony, a autorzy podpisywać się będą, wzorem Ciekawej Opinii, jedynie pełnym imieniem i nazwiskiem. Mamy nadzieję, że dzięki temu nie dojdzie do kolejnych nieporozumień.

Z poważaniem

Redakcja "Gazety Wyborczej Trójmiasto"

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.