Michał Kanarkiewicz swoją przygodę z szachami zaczął, gdy miał 11 lat. Największy sukces w karierze osiągnął, wygrywając turniej w Barcelonie. Gdy skończył 18 lat, otworzył szkołę nauki gry w szachy „Pierwszy ruch”, wtedy jego zawodnicza kariera zeszła na dalszy plan.

– To nie oznacza, że już nie gram w szachy – zastrzega Kanarkiewicz. – Kilka razy w roku podejmuję rękawicę i grywam w turniejach. Niedawno zdobyłem czwarte miejsce na mistrzostwach Polski Przedsiębiorców w szachach.

Pozostało 84% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.