Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Oblatany 71 lat temu AN 2 wyprodukowany został w ogromnej jak na samolot liczbie 16,5 tysiąca egzemplarzy. Tylko w Polsce powstało 11 915 „Antków”. Wielozadaniowy metalowy dwupłat używany był pod każdą szerokością geograficzną i w miejscach, w których nie dało się wylądować żadnym innym samolotem. Tylko w krajach dawnego ZSRR przewiózł ponad milion pasażerów. Co ciekawe, ostatniego „Antka”, przeznaczonego dla Wietnamu, wyprodukowano całkiem niedawno – zaledwie 15 lat temu w Polsce. Sześć lat temu ostatni AN2 został wycofany z polskich sił powietrznych.

Samolot AN2 SP - ANI Aeroklubu GdańskiegoSamolot AN2 SP - ANI Aeroklubu Gdańskiego Bartosz Gondek

Od kilku lat AN2 stały się bardzo popularnymi latającymi oldtimerami. W europejskiej prasie pojawia się coraz więcej relacji z pomyślnie zakończonych remontów tego samolotu. Właściciele kultowych dwupłatowców zapraszani są na festyny i pikniki lotnicze. Posiadanie AN2 zaczyna być modne i w cenie. Na lotnisku Aeroklubu Gdańskiego w Pruszczu Gdańskim mamy aż dwa AN2. Mniej znany, biało-czerwony SP-FDU, stoi uziemiony w hangarze jako rezerwowy. To tak zwana salonka, czyli typowy samolot pasażerski. Ten wymaga kompleksowego remontu.

Znacznie bardziej znany jest wymalowany w zarezerwowanym niegdyś dla lotnictwa rolniczego żółto-czarnym malowaniu AN 2 SP-ANI. To najstarszy latający samolot w województwie pomorskim. „Antka” wyprodukowano w 1967 roku. Przez kilka miesięcy latał w Mielcu i w Bydgoszczy. Od 1970 roku, kiedy trafił do Aeroklubu Gdańskiego, przewiózł tysiące pasażerów, przebywając w powietrzu... tysiące godzin. Co ciekawe, w latach 80. żółtym „Antkiem” latał Lech Wałęsa.

Samolot AN2 SP - ANI Aeroklubu GdańskiegoSamolot AN2 SP - ANI Aeroklubu Gdańskiego Bartosz Gondek

Ówczesny szef Solidarności wykorzystywał go jako samolot dyspozycyjny. Potem woził skoczków, ciągnął szybowce, rozrzucał szczepionkę przeciwko wściekliźnie. Był też dodatkową atrakcją tutejszej giełdy. Niedawno samolot doczekał się poważnego przeglądu silnika, który obecnie jest jak nowy. Teraz przyszedł czas na remont główny płatowca, którego brak unieruchomił także tego „Antka”.
Za pośrednictwem portalu Wspieram.to można wykupić cegiełki w cenie od 20 do 5 tysięcy złotych. W zamian można otrzymać prezent - od puzzli, poprzez skok ze spadochronem, po miejsce na swoją reklamę na samolocie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.