Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Powstanie w 2015 r. Pomorskiej Kolei Metropolitalnej otworzyło nowy rozdział w komunikacyjnej rzeczywistości Kaszub. Mieszkańcy Kartuz, Kościerzyny, Żukowa i wielu innych miejscowości zyskali kolejowe połączenie z Gdańskiem. Z roku na rok liczba pasażerów rośnie bardzo dynamicznie. Zanim ruszył pierwszy pociąg na trasie Kościerzyna – Gdynia, z pociągów korzystało ok. 40 tys. pasażerów. Dziś na dwóch trasach Kościerzyna – Gdańsk Wrzeszcz – Gdynia oraz Kartuzy – Gdynia miesięcznie podróżuje w sumie blisko 140 tys. podróżnych.

– Dla mieszkańców Kartuz i okolic PKM to niewyobrażalna poprawa dostępności komunikacyjnej – mówi Mieczysław Gołuński, burmistrz Kartuz. – W końcu mieszkańcy mogą normalnie dojeżdżać do pracy, a studenci nie muszą szukać stancji w Trójmieście. Kolej oznacza też dostęp do lotniska, oferty kulturalnej i rozrywkowej Trójmiasta. Nie wyobrażam sobie, że teraz na trzy lata mielibyśmy zostać tego pozbawieni.

Zabiorą kolej na kilka lat

A już niedługo ta rewolucyjna zmiana w sposobie podróżowania może być na kilka lat dla mieszkańców Kaszub niedostępna. Za dwa lata rozpocznie się modernizacja linii Bydgoszcz – Kościerzyna – Gdynia, która odetnie na trzy lata Kartuzy i Kościerzynę od kolei. Zakres prac będzie tak szeroki, że kolejarze zaangażowani w projektowanie prac budowlanych nie ukrywają, że na prawie całym odcinku od Gdańska Osowej do Kościerzyny ruch będzie wstrzymany na nawet trzy lata.

PODPISZ PETYCJĘ

– Na tym odcinku powstanie drugi tor i zwiększona zostanie prędkość z dzisiejszych 90-120 km na godz. do 140 km na godz. Aby tak się stało, potrzebna jest m.in. korekta łuków na najbardziej krętych odcinkach. Konieczna będzie także modernizacja istniejącego toru. Wszystko wskazuje, że – by utrzymać wysokie tempo prac – trzeba będzie zamknąć odcinek Żukowo – Gdańsk Osowa, Żukowo – Kościerzyna oraz odcinek Somonino – Kartuzy – tłumaczą kolejarze.

PKP PLK zapowiada, że wart 1 mld zł prace modernizacyjne na odcinku Gdynia – Kościerzyna rozpoczną się wiosną 2020 r. i potrwają co najmniej do końca 2022, czyli minimum 2,5 roku. Choć mówi się, że mogą przeciągnąć się do 2023 r.

Tak więc blisko 140 tys. pasażerów (w skali roku daje to ponad 1,6 mln podróżnych) będzie musiało przesiąść się do autobusów lub samochodów, a na trasach Kościerzyna – Gdańsk/Gdynia i Kartuzy – Gdańsk wprowadzona zostanie zastępcza komunikacja autobusowa. A to oznacza znaczne wydłużenie czasu przejazdu i nieuchronny odpływ pasażerów.

Zrobić trasę objazdową

Jest jednak alternatywa: przywrócenie ruchu na linii Gdańsk Kokoszki – Stara Piła – Żukowo Zach. – Glincz – Kartuzy/Somonino. Eksperci przygotowali rozwiązanie, które pozwoliłoby utrzymać w czasie trwania inwestycji przewozy kolejowe w relacji Gdańsk – Kartuzy i Gdynia – Gdańsk Wrzeszcz – Somonino (dalej autobus) i znacznie ułatwiłoby podróż do Kościerzyny. Zaproponowali wytyczenie trasy objazdowej z wykorzystaniem istniejącej i czynnej w ruchu towarowym linii 234 i 229. Powstałby tzw. bajpas kartuski. Aby tak się stało, PKP PLK musiałyby wykonać prace utrzymaniowe na ok. 15 km linii z Gdańska-Kokoszek przez Starą Piłę do Glincza, które pozwoliłyby zwiększyć prędkość pociągów na tej trasie do 70-100 km na godz. Z kolei Pomorski Urząd Marszałkowski musiałby wybudować połączenie linii 234 z PKM – ok. 1700 metrów toru z Gdańska Kokoszek do Gdańska Kiełpinka. Kilkanaście lat temu odcinek ten był częścią bocznicy do bazy paliwowej Orlen, który został częściowo rozebrany. Szacuje się, że wszystkie prace pochłonęłyby kilkadziesiąt milionów złotych.

Trasa objazdowa z wykorzystaniem linii 234 i 229Trasa objazdowa z wykorzystaniem linii 234 i 229 infografika GW

Kartuz – Gdańsk w 49 min

W efekcie możliwe byłoby zachowanie dzisiejszej częstotliwości kursowania pociągów na odcinku Gdańsk – Kartuzy. Pociąg z Kartuz do Gdańska Wrzeszcza jechałby nawet szybciej niż dzisiaj – 49 min. Przy odpowiednim podzieleniu prac modernizacyjnych na linii Kościerzyna – Gdynia pociągi do Kościerzyny mogłyby dojeżdżać przez Gdańsk Kokoszki przez cały czas do Somonina.

Ponowne przywrócenie dla ruchu pasażerskiego linii przez Kokoszki wymaga jednak inwestycji. Konieczna jest odbudowa odcinka Gdańsk-Kiełpinek (wypięcie z PKM) – Gdańsk-Kokoszki o długości ok. 1700 metrów oraz odtworzenie parametrów eksploatacyjnych linii na odcinku Gdańsk-Kokoszki – Stara Piła – Glincz, wraz z odbudową mijanek w Gdańsku Kokoszkach, Starej Pile i Żukowie Zachodnim. Pierwsze zadanie kosztować będzie około 5-7 mln zł i jego wykonania podjął się marszałek województwa.

PODPISZ PETYCJĘ

– Jesteśmy zdeterminowani, aby doprowadzić do reaktywacji tej linii – mówi Ryszard Świlski, członek zarządu województwa pomorskiego. – Deklarujemy, że wybudujemy i sfinansujemy odcinek z Kiełpinka do Kokoszek.

Musi być wola PKP PLK

Drugie zadanie musi zrobić PKP PLK. Choć nie mówi „nie”, to w piśmie do marszałka kolejarze napisali, że szacowany koszt prac to 80 mln zł i w tej chwili nie mają na to pieniędzy. Powstał jednak wariant pozwalający zrealizować cel w etapach. Eksperci wyliczyli, że na wykonanie podstawowych prac, które pozwolą jechać pociągom z prędkością 70-100 km na godz., z ograniczeniami do 40 km na godz. na mostach nad Radunią czy mniej obciążonych przejazdach należy w pierwszym etapie zabezpieczyć ok. 35-38 mln zł. Wykonana zostałaby tylko modernizacja toru (szyny, podkłady i tłuczeń, system sterowania ruchem kolejowym), niezbędne przejazdy i jedna mijanka w Starej Pile i Gdańsku Kokoszkach. To pozwoliłoby na uzyskanie czasu przejazdu z Kartuz do Gdańska Wrzeszcza na poziomie 49 min, częstotliwość 60 min i puszczanie dodatkowych pociągów przyspieszonych do Somonina co dwie godziny. Drugi etap prac można by uwzględnić jako element przyszłej rewitalizacji linii Sierakowice – Kartuzy, której naturalnym przedłużeniem byłaby linia przez Starą Piłę i Kokoszki. PKP PLK mają w celu omówienia etapowania tej inwestycji spotkać się w najbliższym czasie z marszałkiem.

Przejazd i petycja

Aby pokazać kolejarzom, samorządowcom i mieszkańcom, jak niewiele trzeba, aby uratować ruch kolejowy na Kaszubach, wspólnie z Urzędem Marszałkowskim oraz PKM postanowiliśmy zorganizować przejazd po nieczynnej dla ruchu pasażerskiego linii z Kokoszek do Kartuz (szczegóły w ramce).

Jednocześnie „Gazeta Wyborcza Trójmiasto” wraz z Pomorskim Towarzystwem Miłośników Kolei Żelaznych rozpoczyna zbiórkę podpisów pod petycją do ministra infrastruktury, w której będziemy apelować o rewitalizację linii z Gdańska Kokoszek do Kartuz i utrzymanie połączeń kolejowych z Kaszubami na czas modernizacji linii 201. Podpisy będziemy zbierać w internecie PODPISZ PETYCJĘ oraz na przystankach kolejowych.

Przejazd specjalny

Planowany 13 maja 2018 r. przejazd pociągiem specjalnym na trasie Gdańsk Kokoszki – Kartuzy zorganizowany jest w ramach inicjatywy na rzecz reaktywacji przewozów pasażerskich na liniach kolejowych nr 234 i 229, której patronuje marszałek województwa Mieczysław Struk. W wydarzeniu wezmą udział samorządowcy z miast i gmin leżących wzdłuż tej trasy, parlamentarzyści, lokalni aktywiści oraz miłośnicy kolei i przedstawiciele mediów. Wydarzenie odbyć ma się na całej trasie, jaką trzeba zrewitalizować, aby w przyszłości pociągi mogły jeździć „kolejową obwodnicą” Kartuzy – Gdańsk:

– Odcinek pieszy – start na przystanku PKM Gdańsk Kiełpinek, skąd przemaszerujemy do Gdańska Kokoszek, po wymagającym wybudowania od nowa 2-kilometrowym odcinku dawnej linii kolejowej pomiędzy Kiełpinkiem a Kokoszkami.

– Odcinek kolejowy – przejazd szynobusem SKM ze stacji Gdańsk Kokoszki do Kartuz, z przystankami w Starej Pile i Żukowie Zachodnim.

Powrót pociągiem do Gdańska Wrzeszcza trasą PKM. Liczba miejsc dla mieszkańców: 60. Zgłaszać można się poprzez stronę na FB Pomorskiej Kolei Metropolitalnej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.