Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Powstanie w 2015 r. Pomorskiej Kolei Metropolitalnej otworzyło nowy rozdział w komunikacyjnej rzeczywistości Kaszub. Mieszkańcy Kartuz, Kościerzyny, Żukowa i wielu innych miejscowości zyskali kolejowe połączenie z Gdańskiem. Z roku na rok liczba pasażerów bardzo dynamicznie rośnie. Dziś na dwóch trasach Kościerzyna – Gdańsk Wrzeszcz – Gdynia oraz Kartuzy – Gdynia miesięcznie podróżuje w sumie blisko 140 tys. osób. Dla mieszkańców tej części Kaszub kolej to niewyobrażalna poprawa dostępności komunikacyjnej. Niestety, już niedługo ta rewolucyjna zmiana w sposobie podróżowania może na kilka lat stać się dla mieszkańców Kaszub niedostępna. Chodzi o plany modernizacji linii Bydgoszcz – Kościerzyna – Gdynia. Kolejarze nie ukrywają, że zakres prac będzie tak duży, że na niemal całym odcinku od Gdańska Osowej do Kościerzyny ruch zostanie wstrzymany nawet na trzy lata.

PODPISZ PETYCJĘ

Piłeczka jest po stronie PKP PLK

Jest jednak alternatywa: przywrócenie ruchu na linii Gdańsk Kokoszki – Stara Piła – Żukowo Zach. – Glincz – Kartuzy/Somonino. Eksperci przygotowali rozwiązanie, które pozwoliłoby utrzymać w czasie trwania inwestycji przewozy kolejowe w relacji Gdańsk – Kartuzy i Gdynia – Gdańsk Wrzeszcz – Somonino (dalej autobus) i znacznie ułatwiłoby podróż do Kościerzyny. Zaproponowali wytyczenie trasy objazdowej, z wykorzystaniem istniejącej i czynnej w ruchu towarowym linii 234 i 229. Aby tak się stało, PKP PLK musiałyby wykonać prace utrzymaniowe na ok. 15 km linii z Gdańska Kokoszek przez Starą Piłę do Glincza, które pozwoliłyby zwiększyć prędkość pociągów na tej trasie do 70-100 km na godz. A pomorski urząd marszałkowski musiałby wybudować połączenie linii 234 z PKM – ok. 1700 m toru z Gdańska Kokoszek do Gdańska Kiełpinka.

Marszałek już zadeklarował, że swój odcinek wykona. Teraz decyzja należy do PKP Polskich Linii Kolejowych, które musiałyby przeznaczyć na inwestycję ok. 38 mln zł. I oto właśnie walczymy. Zwłaszcza że koszty zachowania ruchu kolejowego do Kartuz i w kierunku Kościerzyny nie są wysokie. Po pierwsze – dzięki utrzymaniu ruchu kolejowego spółka PKP PLK poniosłaby znacznie niższe koszty dopłat do zastępczej komunikacji autobusowej, a dodatkowo zarabiałaby na opłatach za dostęp do infrastruktury.

Do poniedziałkowego poranka pod apelem „Wyborczej” i Pomorskiego Towarzystwa Miłośników Kolei Żelaznych podpisało się w internecie 920 osób. Od wtorku o Państwa poparcie poprosimy także na przystankach. Na pierwszy ogień pójdą Kartuzy – będziemy czekali na Państwa przy dworcu we wtorek w godz. 5.45-8.30. W czwartek odwiedzimy Kościerzynę, będziemy tam w godz. 4.40-6.30.

Nie odcinajcie Kaszub od Trójmiasta!

A tak poparcie dla petycji uzasadniają osoby, które już złożyły podpisy.

Hanna Kubiak, Borkowo: – Kolej jest ogromnym udogodnieniem dla nas mieszkańców i nie tylko.

Mariusz Kołodziej, Gdańsk: – Po 2023 r. linia przez Starą Piłę będzie cały czas spełniać swoją rolę jako uzupełnienie oferty PKM. Panie Ministrze, nie patrzcie, że to „Wyborcza”.

Mateusz Oss, Kartuzy: – Utrzymanie ruchu pozwoli mi na bezproblemowy dojazd do pracy, taki jaki mam aktualnie dzięki PKM.

Artur Rompca, Żukowo: – Jeżeli kolej przestanie jeździć, będzie bardzo trudno odbudować jej popularność. Jeżeli wszyscy z pociągu przerzucą się na auta, to zwiększy korki.

Przemysław Droździk, Borkowo: – Reaktywacja linii to jedyna szansa na dotarcie dzieci do szkół w Trójmieście, a dla dorosłych na dojazd do pracy bez korków.

Wiesław Wołowski, Gdańsk: – Po remoncie linii głównej do Kościerzyny dodatkowo wzbogaci ofertę transportową. Liczna grupa ludzi będzie miała możliwość dojazdu do Gdańska.

Mateusz Figel, Gdańsk: – Fajna inicjatywa, wręcz jest to jedyny wariant, aby ludzie z Kartuz mogli dojechać do Gdańska pociągiem.

Mirela Szmaglińska, Kościerzyna: – Kościerzyna jest zbyt dużym miastem, by na tak długo pozbawić ją całkowicie połączenia kolejowego.

Radosław Gronda, Somonino: – Proszę nie odcinać Kaszub od Trójmiasta!

Jacek Kozietulski, Dzierżążno: – Nie chcę sobie nawet wyobrażać, jakie korki będą w Żukowie, jeśli mimo funkcjonowania PKM i tak każdy dzień dojazdu do 3miasta to jest jakiś dramat.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.