Państwowa Agencja Rozwoju Przemysłu odkupiła w ubiegłym tygodniu udziały w Stoczni Gdańsk i GSG Towers od ukraińskiego miliardera Serhija Taruty. ARP nie ujawni kwoty transakcji, ale przedstawia ją jako realizację strategii rządu.

Przeprowadzona w 2007 r. przez rząd PiS, a sfinansowana już za czasów gabinetu PO, sprzedaż Stoczni Gdańsk ukraińskiemu inwestorowi doprowadziła niemal do upadku tej firmy. Obecnie stocznia jest tylko cieniem dawnego zakładu, zamiast 3 tys. osób zatrudnia około 100 i dysponuje jedynie częścią majątku sprzed dekady, bo większość została sprzedana na spłatę długów. Przejęcie spółki ma więc wymiar ratunkowy. ARP, w pakiecie z akcjami Stoczni Gdańsk, kupiło też udziały w GSG Towers operującej na dawnym terenie stoczni. Obie firmy zatrudniają obecnie ok. 800 osób.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    odkupili za 'cegiełki' Rydzyka :)
    już oceniałe(a)ś
    16
    0
    Za pierwszej swojej kadencji dojna zmiana sprzedała Stocznię Ukraińcom. Za obecnej - odkupiła ją od nich.
    A jeśli trafi się kolejna kadencja dojnej zmiany (odpukać), jest duża szansa, że sprzeda ją znów na Wschód, tyle że tym razem bezpośrednio Putinowi.
    I będzie jak za dawnych peerelowskich czasów, znów będziemy budować statki dla Związku Radzieckiego.
    Brawo.
    @brzezina_nadmorska
    Te statki dla ZSRR dawały jeszcze realne utrzymanie stoczniowcom przez długie lata. Tak naprawdę brak zamówień z ZSRR zderzył polskie stocznie z rynkiem globalnym, gdzie okazały się nie konkurencyjne. Dzisiejsze "mrzonki Rządowe" o rentownej Stoczni w oparciu o zamówienia Ministerstw, to kosztowny luksus. Tylko wielkie Państwa jak USA czy ZSRR mogą sobie pozwolić na utrzymywanie wybranych Stoczni na koszt podatnika. Polski na to nie stać, ale PiS dopiero się tym dowie!
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    @brzezina_nadmorska
    Budowaliśmy statki dla ZSRR bo oni budowali okręty wojenny potrzebne do aktywnej walki o pokój na Świecie . To , ze my budowaliśmy dawało ZSRR szanse na podpatrzenie nowej technologii która my za dolary kupowaliśmy na tym złym i zgniłym Zachodzie. Statki sprzedawaliśmy natomiast za ruble transferowe czyli papier toaletowy na rolki. Dziś wracamy do tych jakże pięknych lat. Braw my. Kilka lat temu spłaciliśmy ostatnie długo towarzysza Gierka , kiedy msze wnuki spłaca nasze?
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    Gnoje palą nasze pieniądze.
    Możejki kartoflowi kupili za miliardy,teraz stocznie,żeby stępek narobić,a w środku urządzą szlak turystyczny śladami twórcy solidarności Kaczyńskiego i pomnik smoleński w wersji morskiej. Bujany,jak cały ten system pislamskiej gospodarki socjalistycznej.
    już oceniałe(a)ś
    10
    0
    Dojna zmiana rozszerza swoje koryto na koszt podatnika
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    Kupię , sprzedam , cena nie gra roli . Płace z publicznych pieniędzy . Cxy mi się opłaca ? Oczywiście ! Jak będę właścicielem to kierownicze stanowiska obsadzie rodzina i znajomymi. Że drogo ? Cena nie gra roli , im drożej tym lepie - mam z tego procent!
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Mentalnie ciągle Stocznia Gdańsk (Gdańska) jest traktowana jako dobro narodowe, głównie przez Solidarność i polityków. I na tym żerują stoczniowcy oraz kierownictwo stoczni. Rozkradają ją codziennie i liczą że rząd zawsze pomoże. I tak nieeprzerwanie od 30 lat. Myślę że warto utrzymywać ten symbol jak najdłużej, aby kolejni politycy i przewodniczący mogli trząść krajem
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    A na 500+ jeszcze wystarczy , czy trzeba znów komuś zabrać ?!
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    czyli że inwestor kupił stocznię, pożyczył sporo kasy pod zastaw jej majątku, a potem spłacił długi jej aktywami, tak? to może wcale na tym tak najgorzej nie wyszedł?
    już oceniałe(a)ś
    2
    0