Funkcjonariusze komisariatów wodnych policji mają ręce pełne roboty, zwłaszcza w sezonie letnim – zapewniają bezpieczeństwo kąpiących się, uprawiających sporty wodne, ratują tonących, prowadzą akcje ratownicze i poszukiwawcze, kontrolują organizowanie imprez. Potrzebują do tego dobrego sprzętu, na to jednak nie ma pieniędzy. Tak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Policja wodna w Gdańsku dobra, ale bez sprzętu

NIK w raporcie skontrolował trzy komendy miejskie policji – w Gdańsku, Szczecinie i Świnoujściu – oraz trzy powiatowe – w Kołobrzegu, Braniewie i Pucku w okresie 2015-2017.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.