Z treści dokumentu wynika, że bezpośrednim powodem napisania listu była wypowiedź ówczesnego pracownika kancelarii Wałęsy Lecha Falandysza udzielona w programie „Sto pytań do...”. W trakcie audycji stwierdził, że „Kiszczak oczyścił akta komunistycznej bezpieki chroniąc postkomunistyczny establishment, a pozostawiając dokumenty dotyczące opozycjonistów”. W liście zaadresowanym do Wałęsy gen. Kiszczak wyraża „zdumienie” tą wypowiedzią, i dalej wyjaśnia, jak wyglądała sprawa akt z jego perspektywy.

Pozostało 82% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej