Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ilona Godlewska: Panie doktorze, co wiemy o stanie zdrowia prezydenta Adamowicza?

Dr Jerzy Karpiński, lekarz wojewódzki, dyrektor Wydziału Zdrowia w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim: Prezydent przebywa na oddziale intensywnej terapii, jest pod aparaturą wspomagającą jego czynności życiowe. Sytuacja jest bardzo poważna. Prezydent stracił dużo krwi. Uraz był wielonarządowy. W trakcie operacji podano mu 20 litrów krwi. Nastąpiło ogromne niedokrwienie całego organizmu i uszkodzenie wszystkich komórek organizmu. Mózg też został niedotleniony, prezydent jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej i w związku z tym trudno ocenić, jakie to wywołało konsekwencje. Każdy z tych trzech ciosów, które otrzymał prezydent Adamowicz, bezpośrednio zagrażały jego życiu.

Brzmi bardzo poważnie.

- To młody, zdrowy człowiek, który nie miał żadnych dodatkowych chorób. Ważne jest też to, że pomocy udzielono mu natychmiast. Są podstawy, żeby wierzyć, że sobie poradzi. Jest pod najlepszą opieką, jaką sobie można wyobrazić. Uniwersyteckie Centrum Kliniczne ma świetnych specjalistów i supernowoczesny sprzęt.

Co teraz robią lekarze?

- Z całą pewnością nie zdecydują się w najbliższym czasie na to, żeby pacjenta wybudzać, bo byłoby to dla niego dużym zagrożeniem. Chodzi o to, żeby ustabilizować czynności życiowe, obniżyć możliwości zwiększonego zużycia tlenu.

Kiedy będziemy mogli powiedzieć, że najgorsze minęło?

- Po pierwszej, drugiej dobie będziemy wiedzieć więcej. Po takim czasie widać, czy   jest szansa na poprawę. Wszystko teraz zależy od tego, czy organizm pana prezydenta poradzi sobie z tym ogromnym wstrząsem.

CZYTAJ TAKŻE: Atak na Adamowicza. Tłumy mieszkańców oddają krew dla prezydenta Gdańska

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.