Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W poniedziałek mieszkańcy wielu polskich miast wyszli na ulice, by pokazać solidarność z Gdańskiem oraz wyrazić sprzeciw wobec przemocy i nienawiści.

Warszawiacy uczcili pamięć zamordowanego prezydenta Adamowicza na pl. Defilad. Ze sceny odczytano wiersz Juliana Tuwima „Pogrzeb prezydenta Narutowicza”.

– Nie ma słów na to, co się stało. Nasze myśli są z rodziną, przyjaciółmi, najbliższymi pana prezydenta Pawła Adamowicza – mówił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Ponad 200 osób przez godzinę stało w milczeniu na katowickim rynku.

– Nie będzie żadnych przemów, nie będzie nagłośnienia. Dziś w milczeniu chcemy wyrazić nasz sprzeciw wobec agresji i przemocy. I uczcić pamięć prezydenta Pawła Adamowicza – powiedział na początku spotkania Jarosław Marciniak, szef śląskiego KOD. Przez godzinę na rynku panowała martwa cisza.

Motywem przewodnim manifestacji w Szczecinie był wiersz Wisławy Szymborskiej „Nienawiść”, który czytał na pl. Solidarności m.in. dyrektor Teatru Polskiego Adam Opatowicz. Na wiecu były wszystkie pokolenia.

– Jesteśmy z Gdańskiem, jak w 1970 i 1980 r. – mówił z nutką patosu starszy pan.

Łączymy się z Gdańskiem

Torunianie spotkali się o godz. 18 przy pomniku Mikołaja Kopernika. Nastrój był przygnębiający, niektórzy nie kryli łez.

– Tragedia, ogromna tragedia. Boli mnie to tym bardziej, że pochodzę z Gdańska – mówił dziennikarzowi toruńskiej „Wyborczej” mężczyzna w średnim wieku. – Nie umiem i chyba nie chcę zrozumieć jednego: jak wykształceni ludzie potrafią tak pluć jadem i nienawiścią, zachowywać się w tak podły sposób. Mamy do czynienia ze szczuciem Polaka na Polaka. Efekty widzimy.

Również o godz. 18 pod ratuszem zebrali się mieszkańcy Lublina. Przyszło ponad pół tysiąca osób. Na schodach ratusza pod zdjęciem Pawła Adamowicza stawiali znicze.

– Trudno w tej sytuacji cokolwiek więcej powiedzieć niż to, że łączymy się z Gdańskiem. Nie zdarzyło się w historii nie tylko samorządu, ale i polskiej demokracji, że ta wielka fala nienawiści, która się przebija wszędzie w sferze publicznej, wywołała tak straszne zdarzenia – powiedział do zgromadzonych prezydent Krzysztof Żuk.

Opolanie na marsz przynieśli świece i znicze.

– Nie wiadomo, jakich słów użyć. Lepiej tylko spuścić głowę i uklęknąć. Proszę o minutę ciszy – powiedział wzruszony Roman Kirstein, legenda demokratycznej opozycji. Całe spotkanie przebiegło w milczeniu, choć było o nie trudno. Nikt nie przemawiał, ale opolanie dyskutowali między sobą, wymieniali refleksjami, wspierali.

W Krakowie pamięć prezydenta Adamowicza uczczono w bazylice Mariackiej. We mszy św., która rozpoczęła się o 18.30, uczestniczyło ponad 100 osób, w tym małopolscy politycy – Kazimierz Barczyk, Bogusław Kośmider, Władysław Kosiniak-Kamysz, Ireneusz Raś, Grzegorz Lipiec, Tomasz Urynowicz i Marek Sowa.

W Olsztynie w wiecu uczestniczyło kilkaset osób, w tym marszałek, prezydent miasta i wojewoda. Uczestnicy zebrali się ok. godz. 18 na pl. Jana Pawła II, potem przeszli na starówkę. Trzymali w rękach znicze i świece, inni włączyli latarki w telefonach. Wielu mieszkańców miało na kurtkach naklejone czerwone serduszka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zgodnie z zapowiedziami nie było żadnych oficjalnych przemówień.

„Pawle, przyjacielu, byłeś bardzo dobrym człowiekiem”

Pod ratusz w Białymstoku przyszło ok. 200 mieszkańców. W intencji Pawła Adamowicza modlono się w białostockiej katedrze.

„To bardzo, bardzo smutny dzień. Pawle, przyjacielu, byłeś bardzo dobrym człowiekiem i Prezydentem. Za swoją służbę zapłaciłeś najwyższą cenę. Będzie nam Ciebie bardzo brakowało. Spoczywaj w pokoju” – napisał w poniedziałek (14 stycznia) na Twitterze, zaraz po wiadomości o śmierci Pawła Adamowicza, prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.

Wiec zorganizowano również w Płocku. Mimo ślizgawicy i mroźnego, przenikliwego wiatru na pl. Narutowicza przyszło kilkuset osób.

Wielkie serce z setek zniczy ułożyli w poniedziałek wrocławianie na pl. Nowy Targ. Nie było przemówień, zebrani stali w ciszy, a na koniec zapalili latarki w swoich smartfonach. Przynieśli transparenty z hasłami: „Stop przemocy, nienawiści, podziałom” oraz „Paweł Adamowicz, cześć jego pamięci”.

W milczeniu zebrali się również mieszkańcy Poznania. Według Andrzeja Borowiaka, rzecznika wielkopolskiej policji, w poniedziałek wieczorem na pl. Wolności zebrało się 1,5 tys. poznaniaków. Część trzymała w dłoniach zapalone świeczki i znicze, część świeciła latarkami z telefonów komórkowych. Wszyscy milczeli. Przy zniczach ktoś położył kartkę z napisem: „Miłość zwycięża wszystko”.

Bydgoszczanie pożegnali prezydenta Gdańska ze zniczami i latarkami w rękach, przed pomnikiem Kazimierza Wielkiego. Spotkanie zaczęło się minutą ciszy. Później głos zabrał jedyny mówca, Michał Moczadło, szef regionalnego sztabu WOŚP. Mówił krótko, łamiącym się głosem: – Informacja o wydarzeniach w Gdańsku zaskoczyła nas tuż przed „Światełkiem do nieba”, kiedy wysyłaliśmy całą naszą dobroć.

Plac Chrobrego pełen milczących ludzi - w taki sposób Bielsko-Biała pożegnało prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Pojawili się przedstawiciele różnych partii politycznych, m.in. PO, Nowoczesnej i PiS. Na spontanicznie zorganizowane wydarzenie przyszło kilkaset osób.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.