Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

53-letni Paweł Adamowicz w czasie ostatnich kadencji stał się orędownikiem otwarcia na społeczność LGBT, inne kultury i religie. W noc po ataku nożownika spontaniczne modlitwy w intencji prezydenta odbywały się w kościołach katolickich, gdańskim meczecie i synagodze.

Ze strajku do rady miasta

Adamowicz urodził się w Gdańsku, jego rodzice zostali tu przesiedleni z Wileńszczyzny zaraz po II wojnie światowej i brali udział w odbudowie miasta. W działalność opozycyjną zaangażował się jako nastolatek. W liceum zajmował się kolportażem i wydawaniem podziemnych pism, w czasie strajków w 1988 r. został przewodniczącym Studenckiego Komitetu Strajkowego na Uniwersytecie Gdańskim. Dwa lata później był już radnym miasta z listy Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”.

Skończył prawo na Uniwersytecie Gdańskim, pracował jako asystent na uczelni, przez trzy lata był również prorektorem uniwersytetu do spraw studenckich.

Jego kariera samorządowa szybko nabierała tempa. W 1998 r. po raz pierwszy rada miasta wybrała Adamowicza na prezydenta. Cztery lata później otrzymał mandat w pierwszych wyborach bezpośrednich.

2000 rok. Margaret Thatcher podczas wizyty w Gdańsku w 2000 roku. obok prezydent Paweł Adamowicz2000 rok. Margaret Thatcher podczas wizyty w Gdańsku w 2000 roku. obok prezydent Paweł Adamowicz Fot. Roman Jocher / Agencja Gazeta

Związany ze Stronnictwem Konserwatywno-Ludowym, Kongresem Liberalno-Demokratycznym, potem Unią Wolności, w 2002 r. został współzałożycielem Platformy Obywatelskiej. Członkostwo w partii zawiesił cztery lata temu po tym, gdy prokuratura postawiła mu zarzuty błędów popełnionych w oświadczeniach majątkowych. Sąd odstąpił od procesu i warunkowo umorzył sprawę, orzekając jednocześnie wobec Adamowicza karę pieniężną. Kierowana przez Zbigniewa Ziobrę prokuratura doprowadziła jednak do wznowienia procesu. Prezydent Gdańska twierdził, że do błędów w oświadczeniach doszło na skutek pomyłki.

CZYTAJ TAKŻE: Donald Tusk na wiecu w Gdańsku: Obronimy nasz Gdańsk

Gdańsk się rozwija

Nowe linie tramwajowe, dziesiątki kilometrów ścieżek rowerowych, stadion piłkarski wybudowany na Euro 2012, rozbudowa lotniska, nowe baseny, inwestycje w zoo – to rzeczy, które w ciągu ostatnich lat przysporzyły zwolenników Adamowiczowi. Ale był również wielokrotnie krytykowany m.in. za budowę Europejskiego Centrum Solidarności, Teatru Szekspirowskiego czy Muzeum II Wojny Światowej. Dziś te budynki są architektonicznymi symbolami miasta i najważniejszymi atrakcjami turystycznymi Gdańska.

W ciągu lat zmieniały się poglądy Pawła Adamowicza. Dawniej konserwatywny polityk, w ostatnich latach opowiadał się za pomocą uchodźcom, powołał Radę Imigrantów i Imigrantek, która działa już drugą kadencję i zajmuje się problemami związanymi z integracją obcokrajowców żyjących w Gdańsku.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz podczas Trójmiejskiego Marszu Równości. Gdańsk, 27 maja 2017.Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz podczas Trójmiejskiego Marszu Równości. Gdańsk, 27 maja 2017. Fot. Jan Rusek / Agencja Gazeta

W ubiegłym roku rada miasta przyjęła „model na rzecz równego traktowania” – jedyny tego typu dokument w Polsce, który ma ograniczyć w życiu publicznym dyskryminację ze względu na wiek, stopień sprawności, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną i tożsamość płciową.

Od dwóch lat Adamowicz otwierał Marsz Równości, doprowadził też do finansowania zabiegów in vitro przez samorząd. Za te decyzje był wielokrotnie krytykowany przez lokalnych działaczy PiS i telewizję publiczną. Oskarżano go o to, że deprawuje młodzież, wspiera „opcję niemiecką” i działa w interesie deweloperów.

CZYTAJ TAKŻE: Najbardziej wzruszająca część wiecu gdańszczan po śmierci prezydenta Adamowicza

Nie pełnił funkcji zza biurka

Ostatnia kampania wyborcza była najtrudniejsza z dotychczasowych. Najważniejszymi rywalami Adamowicza byli Jarosław Wałęsa, kandydat PO, i Kacper Płażyński wystawiony przez PiS. Adamowicz wystartował z komitetu „Wszystko dla Gdańska”, który stworzyli jego najbliżsi współpracownicy. Wygrał nieznacznie pierwszą turę, w drugiej zdecydowanie pokonał Płażyńskiego. Po wyborach zdecydował się na koalicję w radzie miasta z PO.

Adamowicz nie pełnił swojej funkcji zza biurka. Energiczny, zdecydowany, świetnie wypadał podczas wystąpień publicznych. W niemal każdej swojej wypowiedzi podkreślał, że Gdańsk jest miastem wolności i „Solidarności”. Miał dystans do siebie. Wiele lat temu przylgnęło do niego przezwisko „Budyń”, więc podczas ostatniej kampanii rozdawał mieszkańcom na ulicach drożdżówki z budyniem.

2018 rok. Paweł Adamowicz zachęca do udziału w drugiej turze wyborów2018 rok. Paweł Adamowicz zachęca do udziału w drugiej turze wyborów RENATA DĄBROWSKA

Często spotykał się z mieszkańcami, na wiele pytań odpowiadał bezpośrednio na portalach społecznościowych. Pod ostatnim wpisem na Facebooku, w którym udostępnił swoje zdjęcie z niedzielnego protestu Obywateli RP przed gdańskim sądem, wpisały się setki osób, które życzyły prezydentowi powrotu do zdrowia.

Żona Adamowicza Magdalena również jest prawniczką. Ostatnio wyjechali całą rodziną – wraz z córkami, 16-letnią Antoniną i 9-letnią Teresą – na planowany od dawna urlop w USA. Prezydent Gdańska wrócił do pracy tydzień temu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.