Maciej Sandecki: Zdziwił się pan, gdy we wtorek pana ojciec zadeklarował, że zagłosuje na PSL, a nie na pana?  

Jarosław Wałęsa: - Ale w środę już napisał, że zagłosuje na mnie, tak jak cała rodzina. Mój ojciec podchodzi bardzo emocjonalnie do niektórych spraw i czasami jego reakcje wyprzedzają głębszą analizę. Wczorajszy wpis wykasował, bo sam ocenił, że nie był potrzebny. 

A jak pan ocenia wystąpienie ojca na konwencji KO? Wielu komentatorów ocenia je bardzo krytycznie.  

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej