Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jeszcze kilka lat temu CSR (corporate social responsibility, czyli społeczna odpowiedzialność biznesu) kojarzyła się z różnego rodzaju inicjatywami i przedsięwzięciami podejmowanymi przez firmy w pewnym sensie „po godzinach”. Teraz można dostrzec przełomową zmianę.

Po pierwsze: społeczna odpowiedzialność staje się coraz bardziej „zielona”. To znaczy, że kwestie związane z ochroną środowiska zaczynają być kręgosłupem biznesowej odpowiedzialności społecznej. Po drugie: tego rodzaju działania przestają być postrzegane już tylko jako dodatek do głównej działalności firmy. Zaczynają być traktowane jako jej integralny element. Zmniejszanie śladu węglowego, dbanie o bioróżnorodność czy tworzenie łańcuchów produkcji zgodnych z koncepcją gospodarki zamkniętego obiegu coraz częściej zajmują dziś ważne miejsce w strategiach rozwoju. Dodajmy: zrównoważonego rozwoju, który przestał być już tylko bliżej nieokreśloną ideą widniejącą gdzieś na zamglonym horyzoncie przyszłości.

Dziś zrównoważony rozwój nabiera realnych kształtów, jest przekuwany w konkretne działania i zaczyna już przynosić wymierne efekty. Nie może dziwić, że firmy tak poważnie myślą o kwestiach środowiskowych. Wszyscy coraz bardziej zdajemy sobie sprawę z tego, że środowisko jest wartością bezcenną, a realna perspektywa katastrofy klimatycznej mocno przemawia do wyobraźni.

Osobista refleksja: pisałem ten tekst z satysfakcją, bo firmy mogą dla środowiska i klimatu zrobić bardzo wiele i cieszy, że na serio korzystają z tych możliwości. Przyjrzeliśmy się działaniom podejmowanym przez trzy firmy z różnych branż.

W zrównoważonym stylu

We wrześniu tego roku z salonów marek LPP w naszym kraju bezpowrotnie zniknęły foliowe torby zakupowe. W sklepach gdańskiej spółki znajdziemy coraz więcej odzieży z materiałów przyjaznych dla środowiska takich jak bawełna organiczna, poliester uzyskany z butelek, lyocell pozyskiwany z celulozy drzewnej czy organiczny len.

– Wiosną 2018 wprowadziliśmy pierwszą kolekcję Eco Aware. Wtedy jednym z głównych surowców, z których korzystaliśmy, była bawełna organiczna oraz lyocell. Od tej pory pojawiło się mnóstwo nowych materiałów przyjaznych środowisku czy wykonanych w zrównoważonym procesie. Nawet w ciągu ostatnich tygodni testowaliśmy kilka nowinek. Nie wszystkie trafią ostatecznie do produkcji, ale trzymamy rękę na pulsie, by poszerzać swoje doświadczenia z materiałami eko – mówi Dorota Jankowska-Tomków, dyrektor działu zrównoważonego rozwoju, utworzonego w tym roku LPP.

Na początku kolekcja Eco Aware w Reserved stanowiła tylko 1 proc. odzieży. Obecnie, czyli zaledwie cztery sezony później, w największej, damskiej kolekcji marki przekroczyła już 20 proc. – Klienci, zwłaszcza młodsze pokolenia, zwracają coraz baczniejszą uwagę na kwestie ekologiczne. Poza tym materiały przyjazne środowisku są coraz powszechniejsze, a popyt kreuje podaż – zaznacza Sławomir Ronkowski, dyrektor komunikacji LPP.

Firma przyjęła ambitny cel: w 2021 r. 25 proc. całej odzieży produkowanej pod jej markami będzie oznaczonych metką Eco Aware, a do 2025 r. już 50 proc. produktów flagowej marki Reserved ma pochodzić z przyjaznych środowisku materiałów. Wszystkie swoje cele firma zapisała w strategii zrównoważonego rozwoju na lata 2020-2025. W tej branży w grę wchodzi cały szereg elementów składających się na łańcuch dostaw: od wyboru surowców i dostawców, przez produkcję, transport i logistykę, po sprzedaż. Jakie jeszcze cele znajdziemy w strategii LPP? Przedstawiciele firmy mówią także o mądrym zarządzaniu plastikowymi opakowaniami.

Pierwszym krokiem była rezygnacja z foliowych toreb w polskich salonach, ale działania LPP są kompleksowe i mają na celu zmniejszenie nadprodukcji powszechnego w naszym życiu plastiku – do 2025 r. firma chce w 100 proc. wyeliminować ze swoich opakowań plastik niepodlegający recyklingowi, kompostowaniu lub ponownemu użyciu. Dlatego właśnie gdański producent odzieży przystąpił do inicjatywy New Plastics Economy Global Commitment, w ramach której podjął takie zobowiązanie. To nie wszystko – już w 2023 r. w we wszystkich opakowaniach np. perfum, biżuterii czy wielopaków bielizny będzie używany tylko plastik z recyklingu. Wcześniej, bo jeszcze w 2021 r., folia zniknie z zawieszek z cenami. Zostanie sam kartonik, łatwy w recyklingu.

– To tylko na pozór prosta sprawa, ponieważ wymaga przeprojektowania zawieszek, wdrożenia odpowiednich rozwiązań u dostawców, ale skala zmiany jest znacząca. Każdy produkt ma przecież zawieszkę cenową. Namawiamy też dostawców próbek i wzorów handlowych, których otrzymujemy sporą ilość, żeby zrezygnowali z foliowych worków. Każde takie rozwiązanie, nawet najdrobniejsze, zbliża nas do założeń gospodarki zamkniętego obiegu – podkreśla Dorota Jankowska-Tomków.

Wyzwaniem jest rozkwit sprzedaży online, wymagającej, jak wiadomo, mnóstwa opakowań. Tylko w ostatnich trzech latach sprzedaż LPP w internecie wzrosła ponad czterokrotnie.

– Z opakowań eliminujemy już foliopaki – do dziś zredukowaliśmy ich użycie aż o 8,5 mln sztuk, co daje prawie 250 ton plastiku mniej w obiegu. Teraz wymieniamy plastikowe taśmy na papierowe. Testujemy rozwiązania pozwalające wypełniać karton makulaturą zamiast folią bąbelkową czy poduszkami powietrznymi. Realizujemy też innowacyjny projekt, który umożliwi dostosowanie wielkości opakowania do ilości towaru w środku – wylicza Dorota Jankowska-Tomków.

LPP przygląda się całemu łańcuchowi produkcji. I tak np. w przyszłym roku gdański producent, jako pierwsza polska firma, dołączy do programu ZDHC (Zero Discharge of Hazardous Chemicals), wymagającego wprowadzenia rygorystycznych standardów w zakresie eliminacji niebezpiecznych chemikaliów w tekstylnym łańcuchu dostaw.

– Dążymy do wdrożenia przyjaznych dla środowiska procedur na każdym etapie produkcji. Pierwsze rezultaty już są widoczne, ale potrzebujemy kilku lat, żeby zmiany objęły cały proces i wszystkich naszych dostawców – mówi Sławomir Ronkowski.

Spółka zamierza też zainwestować milion złotych w technologie pozwalające w przyszłości prowadzić odzysk zasobów z odpadów tekstylnych. Dodajmy, że strategia przyjęta przez LPP ma charakter otwarty.

– Wynika to z faktu, że technologie, materiały, trendy w branży modowej, ale i globalne wyzwania środowiskowe oraz otoczenie biznesu zmieniają się bardzo dynamicznie. Zależy nam na tym, żeby reagować na te zmiany szybko i elastycznie. Odpowiedzialność za ludzi oraz środowisko jest integralnym elementem naszej strategii rozwojowej – podsumowuje Dorota Jankowska-Tomków.

Środowisko w salonie

Za kilka miesięcy na dachach nowego, ultranowoczesnego salonu BMG Goworowski powstaną łąki, a na nich zostaną ustawione ule oraz panele fotowoltaiczne. Skąd pomysł na mieszkanie dla pszczół na dachu salonu samochodowego?

– Chcemy uwrażliwić naszych klientów i pracowników na ten ważny aspekt naszej cywilizacji. Wiemy, że populacja pszczół zmniejsza się, dlatego też, przynajmniej w minimalnym stopniu, chcemy pozytywnie wpłynąć na ich populację. Działamy zgodnie z maksymą „Myśl globalnie, działaj lokalnie” – mówi Adam Braumberger, dyrektor ds. marketingu w firmie BMG Goworowski.

Firmie zależy na tym, by jej codzienna działalność miała jak najmniejszy wpływ na środowisko. Budowa nowej siedziby była okazją, żeby wprowadzić sporo istotnych zmian na poziomie infrastruktury.

– Podjęliśmy wiele kroków mających na celu obniżenie zużycia prądu, odprowadzanych ścieków oraz znaczną redukcję odpadów. W takim duchu powstała nasza nowa siedziba, w której zainstalowano inteligentne systemy ogrzewania i oświetlenia. Całkowicie zrezygnowaliśmy z zakupu wody w plastikowych butelkach, nie używamy plastikowych kubków ani słomek – opowiada Adam Braumberger.

Ten ostatni aspekt łączy się z kampanią społeczną „Zrób to inaczej lub odpuść”, utrzymaną w duchu idei less waste. Akcja miała wymiar edukacyjny: zachęcała do rezygnacji z plastikowych opakowań czy zakupu butelkowanej wody oraz nieużywania plastikowych słomek. Na czym polegała ta akcja?

– W salonach BMG wręczaliśmy słomki wielokrotnego użytku z dołączoną informacją o wpływie plastiku na ekosystem. Akcję kontynuowaliśmy również w 2019 r. podczas premiery elektrycznego mercedesa eqc w formie śniadania z klientami we współpracy z ekspertami ochrony środowiska oraz banku wspierającego inicjatywy proekologiczne. Goście otrzymali ekologiczne upominki, dzięki którym możliwe jest zmniejszenie śladu węglowego – opowiada Adam Braumberger. Dodaje, że w ostatnich latach firma angażowała się w wiele innych inicjatyw proekologicznych, zarówno inicjując kampanie społeczne za pomocą mediów społecznościowych, jak i różnego rodzaju zmiany w obrębie samej firmy.

Ubezpieczają przyszłość

Przy głównej siedzibie Ergo Hestii w Sopocie powstał park. Dba o niego ubezpieczyciel. Park jest ogólnodostępny, zajmuje powierzchnię 20 tys. m kw., znajduje się tam 95 tys. krzewów, bylin, traw i kwiatów oraz 150 drzew liściastych i iglastych. Rośliny są zapylane m.in. przez 300 tys. pszczół „zatrudnianych” przez Ergo Hestię – na dachu jednego z biurowców postawiono firmową pasiekę składającą się z siedmiu uli. Jak na firmę ubezpieczeniową jest to dość nietypowy obszar aktywności. Dlaczego na tak dużą skalę angażuje się w działania proekologiczne?

– Przede wszystkim z poczucia obowiązku. Wychodzimy z założenia, że bez względu na to, czym zajmuje się firma, powinna dbać o środowisko. Poza tym, mierzymy naszą emisję dwutlenku węgla i widzimy, jaki wpływ na środowisko ma nasza działalność, pomimo że nie jesteśmy firmą produkcyjną. Oprócz przedsięwzięć takich jak park bioróżnorodności oczywiście podejmujemy inicjatywy proekologiczne bezpośrednio związane z głównym zakresem naszej działalności. Nasza rola polega na tym, żeby na koniec dnia móc pokazać, co i w jaki sposób osiągnęliśmy w zakresie ochrony środowiska – mówi Mario Zamarripa, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju w Ergo Hestii.

Na przykład wszyscy likwidatorzy mobilni ubezpieczyciela wykorzystują auta z napędem hybrydowym. Biorąc pod uwagę fakt, że w sumie przemierzają rocznie blisko 6 mln km, różnica w emisji dwutlenku węgla w porównaniu z samochodami z napędem konwencjonalnym jest duża. Dodatkowo możemy dokonywać oględzin na odległość. Za pomocą aplikacji klient nagrywa telefonem szkodę, dzięki czemu rzeczoznawca nie musi jechać na miejsce zdarzenia, a to przekłada się na zmniejszenie zużycia paliwa przez likwidatora mobilnego.

Inny przykład: w ramach OC komunikacyjnego wcześniej przyznawano samochód zastępczy. Teraz na czas naprawy uszkodzonego pojazdu klienci firmy mogą skorzystać z pokrycia kosztów przejazdu hybrydową taksówką EcoCar lub otrzymać rower (bezzwrotnie) w ramach programu „Rower na zawsze”.

– Program „Rower na zawsze” wprowadziliśmy w ubiegłym roku. Coraz więcej klientów się na to decyduje. Zmodyfikowaliśmy najważniejszy proces biznesowy, co nie było łatwym zadaniem, ale zyskujemy w ten sposób wymiernie niższy ślad węglowy – opowiada Mario Zamarripa.

Firma angażuje też swoich pracowników, m.in. promując dojazdy do pracy rowerem (w tym roku liczba takich dojazdów do Ergo Hestii przekroczyła 40 tys.), komunikacją miejską albo w ramach carpoolingu. Ten ostatni pomysł polega na tym, że pracownicy dojeżdżający do pracy samochodem z innym pracownikiem mają zapewnione miejsce parkingowe.

– Część działań podejmujemy z naszymi pracownikami, a część wręcz z ich inicjatywy, co nas bardzo cieszy – dodaje Mario Zamarripa. – Przykładem tego jest choćby zorganizowany wewnętrznie konkurs, w ramach którego pracownicy rozpisywali proekologiczne projekty. I praktycznie każda praca miała ręce i nogi, co dało nam do myślenia. Kiedy to pracownicy sami z siebie proponują takie rozwiązania, dbałość o zrównoważony rozwój staje się prostsza – podkreśla.

W firmie preferuje się również wideokonferencje zamiast spotkań (wiążących się z podróżami). Ergo Hestia wspiera też polskie uzdrowiska. Razem ze Stowarzyszeniem Gmin Uzdrowiskowych RP co roku organizuje konkurs na najciekawsze proekologiczne inicjatywy wprowadzone w uzdrowiskach. Firma funduje nagrodę w wysokości 100 tys. zł na dalsze tego rodzaju działania w wyróżnionej gminie (ostatnio takie nagrody otrzymały Uniejów i Lądek-Zdrój). Jakie projekty związane z programem zrównoważonego rozwoju Eego Hestia planuje w najbliższej przyszłości?

– Będziemy kontynuować i rozwijać aktualnie realizowane inicjatywy. Na pewno bardzo istotna będzie też dalsza redukcja emisji dwutlenku węgla przez naszą organizację poprzez zmniejszenie zużycia energii, wody, papieru, paliwa i odpadów. I to we wszystkich obszarach, łącznie z procesami zakupowymi. W planach mamy m.in. kolejne działanie w ramach naszego łańcucha dostaw. Zaangażujemy naszych dostawców i wykonawców, by dostosowali się do naszych norm oraz przestrzegali zasad i wytycznych na rzecz środowiska naturalnego. Przygotowujemy rozwiązanie, dzięki któremu likwidatorzy mobilni będą mogli znacznie zredukować ilość papieru, którym się posługują. To kolejne działanie w zakresie gospodarki o obiegu zamkniętym [Circular Economy – red.]. Nie zmieni się na pewno nasze podejście: zależy nam na tym, żeby nasze działania przynosiły realne, pozytywne zmiany dla środowiska – podkreśla Mario Zamarripa.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.