Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

 Dorota Karaś: - Sprzedaż spirytusu wzrosła w związku z zagrożeniem koronawirusem?

Bartosz, manager sieci specjalistycznych sklepów alkoholowych w Trójmieście: - Spirytus idzie w zatrważającym tempie. Nie ma jeszcze sezonu na robienie nalewek, ale sprzedaż jest wzmożona. Ludzie przychodzą do sklepu, ale również dzwonią i pytają, czy mamy jeszcze towar. Dziś rozmawiałem z klientką, która chciała kupić 15 butelek spirytusu.

Towar jeszcze jest?

- W tej chwili nie mamy, czekamy na ostatnią dostawę. Zamówiliśmy 72 butelki na cztery sklepy, ale wiem, że rozejdzie się to błyskawicznie. Przed momentem rozmawiałem z dwiema osobami, które pytały, czy już dostaliśmy spirytus. Kiedy ta partia się skończy, następnej już nie będzie, bo w hurtowniach spirytusu nie ma. W Macro Cash and Carry i w Selgrosie też puste półki. Polmos nie nadąża z produkcją, podobno duże partie wykupują też np. Czesi.

Klienci mówią, po co im zapasy spirytusu?

- Do dezynfekcji rąk. W internecie podobno krąży przepis, w jakich proporcjach trzeba rozcieńczyć spirytus z wodą, żeby roztwór był skuteczny. U nas zaopatruje się wiele starszych ludzi. Sprzedajemy alkohole gatunkowe, z wyższej półki. Do tej pory klienci kupowali zwykle spirytus w butelkach 100, 200 mililitrów - do herbaty, do ciast, latem na nalewki. Teraz najczęściej pytają o objętość półlitrową. W zeszłym roku miesięcznie sprzedawałem jedną, dwie butelki spirytusu na sklep. W lutym było to już sześć butelek, w marcu, do dziś - też już sześć, a to nawet nie połowa miesiąca.

Sprzedaż innych alkoholi też rośnie?

- Jeden z klientów, gdy dowiedział się, że nie ma spirytusu, kupił dwie sztuki 70-procentowej śliwowicy, która jest dwa razy droższa od spirytusu. Jak tłumaczył: do odkażania, nie do picia.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.