Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Po wybuchu epidemii koronawirusa w chińskiej prowincji Hubei tamtejsze władze w pewnym momencie obniżyły czynsze dla firm o połowę i apelowały do prywatnych właścicieli, aby uczynili to samo. W Trójmieście podobnych apeli jeszcze nie ma, a mogłyby się przydać właścicielom gastronomii i innych usług w negocjacjach z właścicielami lokali.

Na razie wygląda na to, że kryzys związany z koronawirusem nieco łatwiej przejdą najemcy lokali komunalnych. W środę prezydent Gdyni Wojciech Szczurek postanowił, że najemcy lokali gminnych, których działalność została ograniczona w związku z rozporządzeniem dotyczącym koronawirusa, „zostaną zwolnieni z czynszu za ten okres”. Zapowiedział też, że odroczy płatność lokalnych podatków za okres od marca do czerwca. Tego samego dnia władze Sopotu powiadomiły, że można odroczyć zapłatę niektórych należności.

Gdańsk chce walczyć. Jaką ma amunicję?

W czwartek wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak ogłosił pierwsze elementy pakietu wsparcia dla przedsiębiorców. Jak podkreślił, kolejne działania będą podejmowane w najbliższym czasie.

- Będziemy walczyć o każde miejsce pracy w mieście, o każdego pracownika, o każdego pracodawcę. Konieczne do tej walki jest również wsparcie rządu – mówił Piotr Grzelak.

Wiceprezydent Gdańska zaprezentował amunicję, którą zamierza wykorzystać w boju.

- Na wniosek odstępujemy od obowiązku zapłaty czynszu za pierwszy miesiąc, a za kolejne dwa miesiące czynsz może zostać odroczony. W przypadku braku poprawy sytuacji rozważymy rezygnację z czynszu za te dwa miesiące. Sprawy branż nieujętych w rozporządzeniu będą rozpatrywane na wniosek – dodał Grzelak.

Na podobne ulgi mogą liczyć dzierżawcy gruntu pod lokale usługowe. Gdańsk zamierza też odłożyć za rok obowiązek dostosowania szyldów do uchwały krajobrazowej. Władze, podobnie jak inne samorządy z Unii Metropolii Polskich, apelują do rządu, aby wprowadzić inne udogodnienia: odstąpić od kar za opóźnienie w płatnościach, odroczyć wpłaty podatków, opłat za wieczyste użytkowanie, itp.

Potrzebna jest pilnie pomoc od rządu

- Aby pomoc była skuteczna, oczekuję wsparcia ze strony rządu poprzez wzrost subwencji ogólnej, zawieszenie wpłaty „janosikowego”, wykreślenie sankcji o finansach publicznych dotyczących uchwalania budżetów i wprowadzenie rekompensaty. To jest klucz, żebyśmy mogli wykorzystać narzędzia, które są w rękach samorządu – mówił Piotr Grzelak.

Drastyczny spadek wpływów dotknie również budżety samorządów. Skarbnik Gdańska Emilia Kosińska powiedziała, że miasto nie wyliczyło jeszcze, ile mogą wynieść straty.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.