Dziewięciu gdyńskich policjantów miało bezpośredni kontakt z żołnierzem, który może być zakażony koronawirusem.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Policjanci, wspomagani przez żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, kontrolują osoby objęte kwarantanną.

We wtorek, po jednej z takich kontroli, jeden z żołnierzy WOT oświadczył, że źle się czuje. Mężczyzna miał gorączkę, bóle mięśniowe, a termometr pokazał ok. 40 stopni. Wówczas jego przełożony zadecydował, że żołnierz zostanie przewieziony do szpitala Marynarki Wojennej w Gdańsku. Tam pobrano mu wymaz do badania na obecność koronawirusa.

W związku z podejrzeniem, że mężczyzna może być zakażony, kwarantannie - do czasu, gdy wyniki będą znane - zostało poddanych dziewięciu policjantów z komisariatu w Gdyni-Redłowie, którzy mieli bezpośredni kontakt z żołnierzem w pokoju służbowym i w radiowozie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem