Śmierć 56-letniego Macieja Kosycarza zaskoczyła mieszkańców Trójmiasta. Był tu postacią powszechnie znaną i lubianą, a dla wielu wręcz symbolem Gdańska, bo jego współczesną, 75-letnią historię uwiecznił, wraz z równie znanym ojcem, na tysiącach zdjęć.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Maciej Kosycarz zmarł w czwartek rano. W kwietniu skończyłby 56 lat. Pokonał go nowotwór, z którym zmagał się od kilku lat. Nie krył się ze swoją chorobą, pisał o niej na Facebooku i zachęcał wszystkich do częstych badań.   

Jego śmierć wstrząsnęła jednak wieloma osobami, bo odszedł człowiek młody, bardzo energiczny, sympatyczny i powszechnie lubiany. Wszyscy go w Gdańsku znali, bo wszędzie go było pełno.

Przez ostatnie 30 lat relacjonował fotograficznie codzienne życie Trójmiasta, prowadząc własną agencję Kosycarz Foto Press (KFP). Kontynuował tym samym dzieło swojego ojca, fotoreportera Zbigniewa Kosycarza, który od 1945 roku związany był z trójmiejską prasą. Często ich zresztą mylono. W wywiadzie dla "Wyborczej" sprzed 10 lat Maciek podzielił się taką anegdotą:

- Kiedyś jechałem taksówką i rozmawiałem przez telefon. Była mowa o fotografii, wymieniłem swoje nazwisko. Jak skończyłem, taksówkarz odwrócił się zdumiony i mówi: To pan robi zdjęcia od 1945 roku i tak młodo wygląda?

Po śmierci ojca w 1995 roku Maciej Kosycarz odziedziczył ogromne i niezwykłe archiwum zdjęć i niewywołanych jeszcze filmów fotograficznych. Na podstawie fotografii ojca oraz własnych stworzył fascynującą kolekcję kilkunastu albumów zatytułowanych "Niezwykłe, zwykłe zdjęcia", przedstawiających współczesną historię Gdańska, Trójmiasta i Pomorza. Cieszyły się one wielką popularnością. Gdy co roku przed świętami Bożego Narodzenia wydawał kolejny album, ustawiały się po niego długie kolejki.   

W czwartek tysiące mieszkańców Trójmiasta poczuło potrzebę podzielenia się swoim smutkiem i wspomnieniami.

Tak Macieja Kosycarza żegnali przyjaciele, dziennikarze, ludzie kultury, społecznicy, politycy i instytucje w mediach społecznościowych. 

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej