Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wprowadzone w marcu zamknięcie kraju i obostrzenia sprawiły, że nasza mobilność spadła w szczytowym momencie nawet o 90 proc. I nie było różnicy, czy chodzi o ruch na drogach czy liczbę pasażerów w pociągach, autobusach, czy tramwajach. Po prostu cały kraj stanął w miejscu.

Stopniowe odmrażanie wszystkich dziedzin życia spowodowało też stopniowy wzrost naszej mobilności. Tym razem jednak nie jest on jednak tak równomierny jak w przypadku spadków. Zdecydowanie szybciej wzrasta ruch na drogach. Na największych skrzyżowaniach Gdańska dziś liczba samochodów praktycznie wróciła do tej sprzed pandemii. Inaczej wygląda sytuacja w transporcie publicznym. Tutaj wzrosty są zdecydowanie słabsze.

– Przed epidemią z linii PKM korzystało prawie 400 tysięcy pasażerów miesięcznie, a zainteresowanie pasażerów było tak duże, że obsługujący naszą linię przewoźnicy niektóre połączenia w godzinach szczytu musieli obsługiwać podwójnymi składami – mówi Grzegorz Mocarski, prezes Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. – Po ogłoszeniu pandemii w połowie marca, praktycznie z dnia na dzień, frekwencja w pociągach na linii PKM spadła nawet o 90 procent i dopiero od początku maja zaczyna systematycznie rosnąć.

Spółka regularnie monitoruje sytuację i z jej obserwacji wynika, że w czerwcu z linii PKM korzysta około 30-40 procent jej wcześniejszych pasażerów. Dlatego obecnie największym wyzwaniem zarówno dla niej, jak i dla przewoźników oraz organizatora przewozów jest odzyskanie zaufania pasażerów do transportu kolejowego, aby pociąg znów stał się tak popularnym środkiem komunikacji, jak przed wybuchem epidemii.

– Przecież od kilku lat to właśnie województwo pomorskie było liderem w skali całej Polski, jeśli chodzi o korzystanie z transportu kolejowego w przeliczeniu na jednego mieszkańca. To mieszkańcy Pomorza najczęściej wybierali pociąg jako środek transportu w porównaniu ze wszystkimi innymi regionami w kraju – dodaje Mocarski.

Dlatego od początku pandemii prowadzonych jest wiele działań mających na celu pokazanie, że podróżowanie jest bezpieczne. Przewoźnicy, jak i organizatorzy aktywnie też walczą o łagodzenie przepisów ograniczających obostrzenia dotyczące liczby przewożonych pasażerów. Tworzone są też nowe oferty, które mają przekonać mieszkańców do wyboru transportu publicznego. Jedną z nich jest np. uruchomienie bezpośrednich pociągów z Trójmiasta do Ustki.

– W tym roku dojazd do bałtyckiego kurortu będzie jeszcze łatwiejszy. Dzięki modernizacji linii Słupsk-Ustka oraz zakupowi 10 elektrycznych składów Impuls damy mieszkańcom możliwość skorzystania z alternatywnego dla samochodu środka transportu – zapowiada Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. – Jeśli uwzględnimy korki na drogach i czas stracony na poszukiwanie miejsca parkingowego w Ustce, to okaże się, że podróż pociągiem będzie nie tylko wygodniejsza, ale i dużo szybsza – podkreśla marszałek.

Co ważne okres epidemii nie wpłynął też na przygotowywane przez województwo inwestycje. Najpilniejszą jest tzw. bajpas kartuski oraz elektryfikacja PKM.

– Pandemia przypadła na moment, kiedy pracowaliśmy nad dokumentacją przetargową do dwóch realizowanych obecnie projektów – tzw. bajpasu kartuskiego oraz elektryfikacji linii PKM wraz z budową dodatkowego przystanku Gdańsk Firoga. Częściowo stacjonarnie, częściowo zdalnie mogliśmy skupić się na tym zadaniu, czego efektem jest ogłaszany przez nas na dniach przetarg na wybudowanie tzw. bajpasu kartuskiego. Równolegle cały czas przygotowujemy się do ogłoszenia przetargu na elektryfikację. Jego finalny zakres i termin zależą jednak od ostatecznego ustalenia wspólnie z naszymi partnerami z PKP PLK wszystkich szczegółów na styku naszej inwestycji z przygotowywaną przez nich wielką modernizacją linii 201 (Gdynia – Kościerzyna – Bydgoszcz), z którą linia PKM łączy się w Rębiechowie.

Wszystkie te działania mogą jednak nie wystarczyć, jeżeli nie zostaną podjęte skoordynowane działania mające przekonać pasażerów, że podróż transportem zbiorowym jest nie tylko bezpieczna, ale też efektywna. Dlatego Pomorska Kolej Metropolitalna wraz z „Gazetą Wyborczą Trójmiasto” zorganizuje cykl debat dotyczący transportu kolejowego w naszym regionie.

Pierwsza z nich już w poniedziałek 29 czerwca o godz. 13.

Debata I

Wpływ pandemii na inwestycje kolejowe w regionie. W jaki sposób odbudować zaufanie pasażerów do transportu kolejowego?”

jak koronawirus wpłynął na transport publiczny

– czy kolej ma szansę odzyskać dawną pozycję jako kręgosłup układu transportowego

– jakie działania powinny zostać podjęte, aby zachęcić i przekonać ponownie mieszkańców do transportu publicznego 

– jakie inwestycje w transport publiczny powinny być teraz kluczowe.

Uczestnicy:

Grzegorz Mocarski – prezes Pomorskiej Kolei Metropolitalnej

Leszek Bonna – wicemarszałek województwa pomorskiego

Eugeniusz Manikowski – dyrektor Departamentu Infrastruktury UMWP

Marcin Gromadzki – prezes Public Transport Consulting

Michał Jamroż – Wyborcza Trójmiasto

Moderator:

Paweł Rydzyński – ekspert rynku kolejowego

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.