Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W spotkaniu z Aleksandrą Dulkiewicz uczestniczyło kilkanaście osób. Dla prezydent była to okazja do zebrania informacji o tym, jakiej pomocy potrzebują Białorusini.

- Dziękuję, że tak spontanicznie zareagowaliście na moje zaproszenie, bo chciałabym z Wami ustalić, czy jeszcze coś możemy zrobić? - zaczęła Dulkiewicz.

- Pomocy potrzebują ludzie zatrzymani i poszkodowani. Wsparcie miasta byłoby bardzo cenne. Z całą pewnością wielu studentów, którzy uczestniczą w protestach, zostanie wydalonych z uczelni. Może miasto, w jakikolwiek sposób mogło by ich wesprzeć? Umożliwienie nauki na trójmiejskich uczelniach to byłoby coś wspaniałego - sugerowali rozmówcy. 

Następnie podkreślali, że Białoruś czeka fala nowej emigracji. Reżim szykuje represje, zwolnienia z pracy i studiów. Dlatego wyjazd za granicę jest jedyną alternatywą. W czasie spotkania padł pomysł pośrednictwa urzędników w rozmowach między pracodawcami a poszukującymi pracy Białorusinami.

Wybory prezydenckie na Białorusi. Dulkiewicz: "Ślemy do was wsparcie"

Prezydent Gdańska jeszcze przed spotkaniem opublikowała w mediach społecznościowych krótki film, na którym śle słowa otuchy. 

- W Gdańsku w mieście wolności i solidarności, skąd ślemy do Was wsparcie, cały czas żywo pamiętamy, jak w trudnych czasach naszej walki o wolność ważne było wsparcie i solidarność przychodząca z zewnątrz - mówi na nagraniu. - Wierzymy, że to nasze dobre słowo doda Wam sił. Sił po to, żeby w pokojowy sposób, bez rozlewu krwi, wywalczyć wymarzoną wolność i prawdziwą demokrację. Krzyczycie, że chcecie zmiany – niech będzie zmiana!

- Bardzo ważne, aby to nie były pojedyncze wypowiedzi Szymona Hołowni, Rafała Trzaskowskiego, czy moje. To musi być wspólny głos sprzeciwu przeciwko niedemokratycznym sposobom sprawowania władzy - dodała. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.