Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W piątkowy wieczór przed dworem Artusa zebrało się kilkadziesiąt osób. Powiewały biało-czerwono-białe flagi i kwiaty. Część protestujących przyniosła ze sobą własnoręcznie zrobione transparenty. Można było na nich przeczytać hasła: "Solidarni z Białorusią", "Wolna Białoruś", "Stop terroru na Białorusi".

- Rok 2020 zostanie wpisany do historii jako rok przebudzenia Białorusi. Białorusini zapragnęli zmian i zaczęli się upominać o swoje prawa. Władze po raz kolejny usiłowały oszukać i sfałszować wyniki wyborów, jak to wyglądało dotychczas (...). W tej chwili kilka tysięcy osób w całym kraju zostało pozbawionych wolności. Są liczne świadectwa tortur i bestialskiego traktowania więźniów. Przelała się krew. Są ofiary śmiertelne. Teraz już nie będzie odwrotu  - mówili organizatorzy wiecu.

Do zebranych przemówił senator Bogdan Borusewicz.

- Białoruś ma w tej chwili swój sierpień - mówił działacz opozycji demokratycznej w latach PRL-u. - My mieliśmy swój sierpień 40 lat temu i dlatego jesteśmy wolni. Białoruś też będzie wolna. Dyktator rządzi od 26 lat, ale te wybory przeszły wszelkie możliwe oczekiwania. Te wybory muszą być powtórzone. 

Podczas protestu przeczytano także list polskich opozycjonistek do przywódczyń białoruskiej opozycji.

"Jesteśmy pełne podziwu dla Waszej odwagi, hartu ducha i miłości ojczyzny. Poruszone tym, co dzieje się w Waszym kraju, zwracamy się do przywódców państw europejskich, do Rady Europy i Organizacji Narodów Zjednoczonych o pomoc dla społeczeństwa białoruskiego" - czytamy w liście.  

List podpisały m.in. Henryka Krzywonos-Strycharska, Bożena Grzywaczewska, Helena Łuczywo, Barbara Labuda, Małgorzata Rybicka, Ewa Milewicz, Grażyna Staniszewska, a także Danuta Wałęsa.

Następnie z głośników rozbrzmiały "Mury" Jacka Kaczmarskiego. 

Potem do zgromadzonych zwrócił się wiceprezydent Gdańska Piotr Kowalczuk.

- Gdańsk jest solidarny z Białorusią, jesteśmy z Wami całym sercem - mówił wiceprezydent Gdańska.

A wiceprezydent Sopotu Marcin Skwierawski dodawał: - Spotykamy się tu tak licznie, by zademonstrować to, co mamy w sercach: Łukaszenko musi odejść.  

Solidarność z Białorusią w Gdańsku

W geście solidarności z Białorusią wybrane obiekty w Gdańsku zostały w tym tygodniu podświetlone w kolorach biało-czerwono-białej flagi.

W środę rozbłysnęły na biało-czerwono-biało fontanna Neptuna oraz wiadukt na wysokości Galerii Bałtyckiej. W czwartek podświetlono pomnik Poległych Stoczniowców na placu Solidarności oraz tzw. żółty wiadukt pomiędzy ul. Jana z Kolna a Bramą Oliwską. Iluminacja włącza się codziennie po zmierzchu przez siedem dni.

Protesty po wyborach

Przypomnijmy. Obywatele Białorusi protestują przeciwko reżimowi Aleksandra Łukaszenki od niedzieli 9 sierpnia, kiedy ogłoszono wyniki exit pool. W niedzielę na Białorusi odbyły się wybory prezydenckie. Centralna Komisja Wyborcza Białorusi podała, że wygrał je rządzący od 26 lat Aleksander Łukaszenka. Tysiące Białorusinów, jak i społeczność międzynarodowa nie uznają tego wyniku. Na Białorusi trwają protesty, które objęły także wiele państwowych zakładów pracy.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.