Przez blisko dziewięć lat abp Sławoj Leszek Głódź hodował daniele na działce, którą Kościół otrzymał za 1 procent wartość, pod warunkiem, że zostanie wykorzystana na cel sakralny. Gdańsk mógłby wystąpić o zwrot ok. 450 tys. zł bonifikaty, ale tego nie zrobi.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Abp Sławoj Leszek Głódź przez lata hodował daniele na działce, którą parafia św. Ignacego Loyoli w Gdańsku-Oruni dostała za 1 procent wartości pod warunkiem, że będzie wykorzystywać teren na cel sakralny. Parafia zapłaciła 4,5 tys. zł, zaś bonifikata wyniosła 452 tys. zł. Miasto Gdańsk przystało na sprzedaż w roku 2011 i była to część umowy, w której abp Sławoj Leszek Głódź zrzekł się roszczeń Kościoła do części parku Oliwskiego. Kościół zyskał majątek, a Gdańsk utrzymał wolny dostęp dla mieszkańców do ważnego parku. 

Abp Sławoj Leszek Głódź
Abp Sławoj Leszek Głódź  Fot. Martyna Niećko / Agencja Wyborcza.pl

Gdy abp Głódź został ukarany przez Watykan wygnaniem z Gdańska, z miasta wyjechały również jego daniele. Gdy napisaliśmy, że odnalazły się w Wejherowie i przypomnieliśmy historię działki, posłanka Lewicy Beata Maciejewska przeprowadziła kontrolę w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. Posłanka chciała, aby Gdańsk wystąpił o zwrot bonifikaty - było na to 10 lat od daty transakcji. O zwrot można wystąpić w ciągu najbliższych tygodni. Urzędnicy skontrolowali działkę i zastali na niej krzyże i figury świętych. Ujawniliśmy, ze zostały wstawione dopiero po 13 kwietnia 2021. 

W rozmowie z "Wyborczą" wiceprezydent Gdańska Alan Aleksandrowicz zapowiada, że gmina nie wystąpi o zwrot bonifikaty. 

Konferencja prasowa władz Gdańska na temat skutków epidemii koronawirusa na finanse miasta. Alan Aleksandrowicz
Konferencja prasowa władz Gdańska na temat skutków epidemii koronawirusa na finanse miasta. Alan Aleksandrowicz  Fot. Dominik Paszliński, gdansk.pl

Krzysztof Katka: Czy jest już decyzja w sprawie działki, na której arcybiskup Sławoj Leszek Głódź hodował daniele? 

Alan Aleksandrowicz: Z materiału, który zebraliśmy na koniec dziesięcioletniego okresu związanego z bonifikatą oraz z wyjaśnień proboszcza wynika, że na tej nieruchomości znajdują się obiekty kultu religijnego. Ksiądz proboszcz deklarował, że odbywały się tam spotkania religijne. Nasza analiza wskazuje, że nie mamy podstaw, by dochodzić zwrotu bonifikaty. Bo tylko z takim roszczeniem moglibyśmy wystąpić, gdyby działka nie była wykorzystana na cele sakralne. Najważniejszą sprawą dla nas jest zapewnienie dostępności parku Oliwskiego, co było uregulowane w tym samym akcie notarialnym. Diecezja wówczas wycofała swoje roszczenia do fragmentu parku. 

Daniel na działce parafialnej przy rezydencji abp. Głódzia w Gdańsku
Daniel na działce parafialnej przy rezydencji abp. Głódzia w Gdańsku  kfk

Decyzja opiera się na kwestii parku, czy na tym, że urząd stwierdził, iż działka po hodowli danieli jest wykorzystana na cele sakralne? 

Na obu okolicznościach. Co prawda decyzja jeszcze nie zapadła, ale analizy przygotowane w urzędzie wskazują, że nie mamy podstaw do wystąpienia o zwrot bonifikaty. 

Oddana przez Gdańska za 1 procent wartość działka, na której abp Sławoj Leszk Głódź hodował daniele. Fotografie wykonane 13 kwietnia 2021 r.
Oddana przez Gdańska za 1 procent wartość działka, na której abp Sławoj Leszk Głódź hodował daniele. Fotografie wykonane 13 kwietnia 2021 r.  kfk

Czy pan wie, że przez ponad 9 lat, co najmniej do 13 kwietnia 2021 r., działka służyła danielom? 

Zajmuję się sprawą, od kiedy pracuję w urzędzie. Czytałem doniesienia na ten temat. Należy uznać, że rzeczywiście przez jakiś czas była tam prowadzona taka działalność, jednak dla nas kluczowe jest sprawdzenie stanu wykorzystania nieruchomości na koniec okresu dziesięcioletniego. To jest podejście od strony prawnej. Jeżeli wprowadzony jest okres 10-letni na przeznaczenie działki na cele sakralne, to nie oznacza, że następnego dnia od podpisania umowy ten cel sakralny musi się tam pojawić. 

Od strony prawnej sytuacja jest taka, że 10 lat było na to, aby ewentualnie wystąpić o zwrot bonifikaty. A nigdzie nie było określone, że działka musi być wykorzystana w okresie 10 lat na cele sakralne. 

Naszym zdaniem to jednak nabywca miał czas przez 10 lat, aby działkę przekształcić i wprowadzić tam cel sakralny. 

Czy ta opinia opiera się na jakimś przepisie? 

Na analizie naszych prawników i pracowników oraz na decyzji prokuratury, która w 2013 r. prowadziła postępowanie dotyczące sposobu wykorzystania tej nieruchomości. W sierpniu 2013 r. prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania. 

Krzyże i figury sakralne zdobią teraz teren, na którym do marca 2021 r. abp Sławoj Leszek Głódź hodował daniele
Krzyże i figury sakralne zdobią teraz teren, na którym do marca 2021 r. abp Sławoj Leszek Głódź hodował daniele  Materiały prasowe

Urząd Miasta Gdańska i sami urzędnicy są często stroną w postępowaniach prokuratury i bywa tak, że się nie zgadzacie ze stanowiskiem prokuratury. Dlaczego akurat w tej sprawie prokuratura ma być wyznacznikiem? 

Jest to jakiś wyznacznik, bo mamy do czynienia z organem powołanym do badania działań pod kątem zgodności z prawem. W tej kwestii mamy zdanie takie, jak Prokuratura Rejonowa w Gdańsku. 

Wobec zapowiedzi decyzji o niewystępowaniu o zwrot bonifikaty chciałbym zapytać, czy mieszkańcy Gdańska mogą liczyć na podobne traktowanie, jak strona kościelna? 

Jeżeli zajdą okoliczności określone w ustawie o gospodarowaniu nieruchomościami, to tak. A tam są zapisy wskazujące, kiedy można sprzedać nieruchomość z bonifikatą. 

Jak będzie wyglądało ustalanie stanu faktycznego? Powiedzmy, że mieszkaniec użytkuje w jakiejś formie nieruchomość od gminy i okazuje się, że przez kilka lat prowadził na niej inną działalność, niż deklarował. Jak będzie ustalane na przykład prawo do przejęcia mieszkania komunalnego po rodzinie, bo obecnie sprawdza się, czy osoba ubiegające się o ten lokal rzeczywiście tam mieszkała? Czy jeśli nie mieszkała przez np. 9 lat, a wprowadziła się krótko przed kontrolą, to urząd to uzna? 

Każda sytuacja jest badana odrębnie. Ale pamiętajmy, że co roku odstępujemy od zwrotu bonifikat, jeśli mieszkanie komunalne zostanie sprzedane po wykupieniu od gminy. Uchwały w tej sprawie podejmuje Rada Miasta Gdańska. Tam, gdzie możemy pomóc i odstąpić od zwrotu bonifikat, to robimy to. W ciągu 10 lat z rożnych uzasadnionych powodów odstąpiliśmy za zgodą Rady Miasta od dochodzenia zwrotu bonifikat od mieszkańców na kwotę ok. 35 mln zł. Jednocześnie wystąpiliśmy z roszczeniami w przypadku parafii pw. św. Piotra i Pawła, która nie zrealizowała zapowiadanego przedszkola.    

W tym przypadku pamiętajmy o kwestii, która jest dla nas nadrzędna, czyli o uregulowaniu roszczeń do parku Oliwskiego. Najważniejsze dla nas jest, aby park był dostępny dla wszystkich i by nie wisiało nad nami widmo roszczeń. 

Zapis aktu notarialnego z roku 2011, o którym pan mówi, dotyczył umowy zawartej na określonych warunkach. Miasto Gdańsk wywiązało się z zapisów, a parafia miała obowiązek zrealizować swoją część umowy, czyli korzystać z działki na cele sakralne. Gdyby okazało się, że działka nie była wykorzystana na cel sakralny, trudno byłoby podważyć cały akt notarialny. 

Dla nas te dwie rzeczy są powiązane. Na koniec okresu dziesięcioletniego stwierdzamy, że działka jest wykorzystywana na cel sakralny. 

Ale były też wcześniejsze wizytacje na tej działce. 

Były i nikt nie ukrywa, że podczas urzędowania poprzedniego arcybiskupa ta działka była przez jakiś czas inaczej zagospodarowana niż obecnie. Nawet gdy znajdowały się tam słynne daniele, parafia twierdziła, że odbywają się tam spotkania religijne. A teraz faktycznie znajdują się tam obiekty religijne, figury, krzyże. To jest podstawą, by uznać, że po pierwsze ta działka nie została wykorzystana na inny cel niż sakralny. Nie zrobiono tam zabudowy mieszkaniowej czy usługowej. Działka jest częścią terenu parafii, na którym proboszcz chciałby prowadzić w przyszłości działalność dla księży seniorów i seminarzystów. 

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    A jeśli mieszkaniec Gdańska użytkujący mieszkanie komunalne zadeklaruje, że powiesi w nim krucyfiks lub święty obrazek oraz stwierdzi, że mieszkanie służy celom kultu religijnego, bo się w nim czasem modli, to czy otrzyma taką samą bonifikatę jak Głódź? Głupie pytanie, prawda?
    @demodamas
    To nie jest głupie pytanie, ale ewidentnie podpowiedż, jak wzmocnić kaka i zwiększyć liczbę wiernych.
    już oceniałe(a)ś
    14
    1
    @demodamas
    I bez powieszenia obrazka można było wykupić w Gdańsku mieszkanie komunalne z 90-procentową bonifikatą (w pewnym momencie chyba nawet 95-proc.). Oczywiście, jeśli się miało przydział i odpowiednio długi staż lokatorski... Niestety, ziemi poza obrysem budynku to nie dotyczyło. A chętnie kupiłabym z bonifikatą kawałek łąki nad Radunią :)
    już oceniałe(a)ś
    6
    1
    @NotteStellata
    Też można było wykupić wokół budynku, nie tylko po obrysie.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Nieznośna lekkość szastania pieniędzmi podatników.
    Czy Alanek wykonałby takie salto I szpagat nad prywatnymi pieniędzmi?
    Pytanie jest tendencyjne, wiem. I nie polskie. I nie katolickie.
    @bra-tanki
    Nie wyrwiesz żadną siłą tego na czym położył łapę KK !:(Polska od 30 lat jest wyjątkowo rozrzutna :(
    już oceniałe(a)ś
    14
    0
    "W Kościele jest to, co Kościół uważa, a nie wy."

    To w sprawie pedofilii powiedział, ale tutaj pasuje jak ulał.
    już oceniałe(a)ś
    53
    0
    Wstyd! Magistrat wystraszył się gipsowych czy plastikowych figur i podkulił ogon. Czy po to ich Gdańszczanie wybrali na włodarzy swojego miasta?
    @Lasentinelle
    Akurat sposobu, w który pani Dulkiewicz została prezydentką, nie można nazwać wyborami. Przeszła sercem, a nie rozsądkiem wyborców. Okazało się to niezbyt dobrym pomysłem.
    już oceniałe(a)ś
    10
    5
    @Lasentinelle
    Może Pani Ola zrobi sobie focie na tle gipsowej figury, i wrzuci swoim zwyczajem na FB ?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @Lasentinelle
    Cos mi sie zdaje, ze urzednicy miasta spowiadali sie i wyznali jakies grzechy klechom, a teraz klechy maja na nich haki. Pewnie urzednicy nie mogli sobie wyobrazic sytuacji gdy klechom cos by sie wymsknelo, ot tak, calkiem przypadkiem. Po prostu nie mieli wyjscia. W koncu ta dzialka to drobiazg w stosunku do wiecznosci.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Irytujące! Myślałam, że Gdańsk to wolne miasto wolnych ludzi... Szkoda, że Jankowski zmarł, powołałoby się go na sołtysa Gdańska.
    @niepoprawna
    Zmarl??? Chyba zdechl.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Na całe szczęście nie znam szczegółów zejścia.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @niepoprawna
    Gdańsk jest polskim miastem.
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    @Aenigma
    Nic nie pisałam o przynależności narodowej. Jedynie o wolności myślenia oraz solidarności, niezależności, samorządności i europejskości tudzież światowości, które zawsze z Gdańskiem kojarzyłam.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Należy przywracać prawdziwe znaczenie pojęć: niech prawo, sprawiedliwość, solidarność oraz wolność mają swoje pierwotne, prawdziwe, pozytywne znaczenie a nie podtekst oraz interpretację polityczną. Niech przynależność narodowa i kulturowa będzie miała walor różnorodności, i wreszcie przestanie być używana do dyscyplinowania, zawstydzania oraz wychowywania w poczuciu winy za niepopełnione grzechy.
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    To się nazywa analiza z wynikiem znanym jeszcze zanim się zaczęła.
    @zetbig0
    Czyli dialektyka prawa.
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    Alanku, czas wstać z kolan i nazwać daniela po imieniu.
    już oceniałe(a)ś
    37
    0
    Tchorze
    już oceniałe(a)ś
    34
    0