Gdy miasto Warszawa powiadomiło inne samorządy, że ma u siebie już za dużo ludzi, natychmiast był odzew z wielu miast o gotowości ich przyjęcia. W ten sposób do nas trafiło w czwartek 30 osób - mówi Jacek Karnowski, prezydent Sopotu i prezes Stowarzyszenia "Tak! Samorządy dla Polski".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ze względu na wagę tego, co się dzieje za polską granicą wschodnią, ten tekst jest otwarty dla wszystkich. 

Pomóż mieszkańcom Mariupola i odbierz prenumeratę Wyborczej

Krzysztof Katka: Jak przebiegają działania na rzecz pomocy uchodźcom z Ukrainy?  

Jacek Karnowski: Widać, jak się mobilizują organizacje pozarządowe, mieszkańcy i samorządy. U nas w Sopocie mamy w tej chwili przygotowane ok. 130 miejsc w hotelach i Centrum Wsparcia Ukraińcom, z czego ponad połowa jest już zajęta. W tej chwili jedzie do nas następny transport ok. 40 osób z Hrubieszowa, po które pojechała wiceprezydentka Magdalena Czarzyńska-Jachim z grupą terapeutów i lekarzy. Muszę powiedzieć, że jest bardzo duży odzew mieszkańców, którzy biorą napływających ludzi do swoich prywatnych domów.  

Uchodźcy są przyjmowani spontanicznie czy akcja jest koordynowana?  

– Gdy miasto Warszawa powiadomiło inne samorządy, że ma u siebie już za dużo ludzi, to natychmiast był odzew z wielu miast o gotowości ich przyjęcia. W ten sposób do nas trafiło w czwartek 30 osób. Część osób zgłasza się sama, przyjeżdżają swoimi samochodami lub przychodzą do naszego centrum informacyjnego. Bardzo wielu trafia później do prywatnych mieszkań. Każde miasto to organizuje w tej chwili, natomiast ta sieć rządowa, która miała tych ludzi kierować, na dziś według mnie chyba nie działa.  

Co to znaczy, że nie działa?  

– My nie mamy skierowań z sieci rządowej, natomiast jest zapewnienie, że strona rządowa pokryje koszty noclegów hotelowych do kwoty 120 zł za dobę, w tym wyżywienie.  

Jak wygląda współpraca samorządów?  

– Samorządy są generalnie zsieciowane, także poprzez nasze Stowarzyszenie „Tak! Samorządy dla Polski". Od początku gminy i miasta dostarczają dary do Rzeszowa, Lublina i innych miast przy granicy, a później pomoc jest koordynowana przez prezydentów tych miast. Samorządy mają też swoje miasta partnerskie, dostarczają im pomoc, która jest odbierana z granicy.  

Stowarzyszenie „Tak! Samorządy dla Polski" włączyło się instytucjonalnie w pomoc?  

– Tak. Mamy swoją wymianę informacji. Wykorzystujemy swój samorządowy kanał informacji.  

Jak ten kanał działa?  

– Przyszły informacje, że Warszawa poprosiła o miejsca dla ludzi, i natychmiast zgłosiło się kilkadziesiąt samorządów, oferując konkretną liczbę miejsc.  

Jaka jest platforma kontaktu?  

– Głównie grupy w komunikatorze WhatsApp, grupy mailowe, zsieciowani są nasi współpracownicy. W ten sposób można załatwiać sprawy w ciągu kilku minut.  

Co jest najbardziej potrzebne uchodźcom, gdy już znajdą miejsce w mieszkaniu lub hotelu?  

– Oni przyjeżdżają czasami z jedną walizką, z jedną torbą plastikową. Przede wszystkim jest potrzebna nowa bielizna i rzeczy dla dzieci, np. klapki. I oczywiście chwila spokoju dla nich oraz pomoc psychologiczna, którą mamy także w języku ukraińskim. Mamy bardzo dużo wolontariuszy. Mamy restauracje, które zdecydowały się gotować posiłki. Działa też Centrum Wolontariatu w Sopocie.  Utworzenie Centrum Wsparcia Ukraińcom znajdującego się blisko dworca było świetnym pomysłem. Codziennie przewija się przez to centrum kilkadziesiąt osób. Część osób przyjeżdża wieczorem i tam nocuje.   

Co dalej?  

– Rząd przygotował pakiet ustaw. Prosiliśmy o to wcześniej, gdy napływali obywatele Afganistanu i Białorusi. Pakiet niestety nie trafił nawet na obecne posiedzenie Sejmu, ale ma się znaleźć kolejnym. Są to przepisy mówiące m.in. o legalizacji pobytu, pomocy socjalnej, prawie do pracy i spraw oświatowych. Od dawna domagaliśmy się np. asystentów międzykulturowych w szkołach czy klas startowych – przygotowawczych. Ministerstwo Edukacji, z którym była najgorsza współpraca, było na to głuche. W tej chwili się otworzyło. Ale to wszystko jest spóźnione i niestety skierowane tylko do obywateli ukraińskich, a powinno obejmować przynajmniej Białorusinów i obywateli innych krajów, którzy wyjeżdżają z Ukrainy.  

Jakie są narodowości w grupie uchodźców napływających z Ukrainy?  

– Głównie Ukraińcy, ale jest też bardzo wielu Białorusinów, którzy przyjeżdżają do swoich rodaków w Polsce przybyłych tu w poprzedniej fali emigracji.  

Jak wygląda sytuacja w szkołach po zapowiedzi Ministerstwa Edukacji, że do podjęcia nauki przez Ukraińców wystarczy deklaracja rodzica i nie są potrzebne żadne dokumenty?  

– To jest bardzo dobra deklaracja, ale potrzebna jest także kolejna, żebyśmy mogli przyjmować nauczycieli z Ukrainy i Białorusi, którzy wspomogliby system edukacji. Miejmy nadzieję, że będzie taka zgoda w specustawie.

Dobrze, że zmieniła się o 180 stopni narracja na temat uchodźców w Polsce i co do tego, że – choćby teoretycznie – już nie ma segregacji uchodźców. Ale potrzebne jest prawo skierowane nie tylko do uchodźców z Ukrainy, ale także tych z Białorusi oraz innych krajów – dla nich nawet bardziej skomplikowane, ale też powinno być. O takich pakietach rozmawialiśmy z rządem już kilka miesięcy temu.

I ciągle potrzebna jest pomoc w darach: jedzenie, środki opatrunkowe, chemia, nowa odzież. No i mieszkania!

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Mikołaj Chrzan poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    W państwie PiS, tak jak i u Putina, jedyne co działa to propaganda.
    @dolphin
    Świetnie też działa autopromocja PMM; wciąż puszcza fake newsy o tym co zrobił on, co robi rząd.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    WSZYSTKO, co robią pisi, teraz akurat udający "jedność z Europą" i popieranie demokracji obliczone jest na kolejne nabranie suwerena i podbicie słupków poparcia, a w szerszej perspektywie na robienie dobrze putinowi, ich mocodawcy.
    już oceniałe(a)ś
    22
    1
    patrząc obiektywnie pis przygotował polske do wejścia ruskich
    już oceniałe(a)ś
    18
    1
    Na Żoliborzu stoi pusta rudera, pan i kotem się schował, więc w tej nadzwyczajnej sytuacji można zakwaterować uchodżców.
    @maryla02
    Uchodźcy zasługują na lepsze lokum. Może pałacyki Obajtka?
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Dworczyk się pokazał, pogadał i poszedł spać. Czegóż innego można się było spodziewać
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    A kto liczy na pomoc rządu , przecież widać dalej lansik w czasie przemówień oni już myślą ile z tego wyciągną dla siebie prywatnie i państwowo .Im ludzie są potrzebni tylko i wyłącznie na wyborach reszta jest nie potrzebna przecież oni się nie zmienili to dalej jest pisiorska mafia nazistowsko-narodowo putinowska
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    PAŃSTWO POLSKIE N I E D Z I A Ł A!!! Niestety. Cała pomoc jaką dostają uchodźcy to organizacje pozarządowe, samorządy i Obywatele RP.
    Musimy jak najszybciej się pozbyć pis inaczej mamy przechlapane.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Wydaje się, że władze miasta mogłyby działać nieco szybciej. W poniedziałek wieczór na stronie ochotnicy waw. zgłosiliśmy wolny pokój we wspólnym mieszkaniu, gotowy do przyjęcia 3 osób. Do czwartku nie doczekaliśmy się jakiejkolwiek podpowiedzi. Wówczas zgłosiliśmy naszą gotowość do lokalnego mops'u. Następnego dnia przed południem odwiedziła nas miła Pani akceptując zastane warunki mieszkaniowe. Do tej chwili nie ulokowano u nas nikogo. Rozumiem, że miasto chce sprawdzić warunki w jakich będą przebywać nasi goście, ale działanie tym tempie (przy interwencyjnych artykułach o tysiącach osób czekających na pomoc w Warszawie) to całkowity absurd. Miasto musi korzystać z ofert i ulżyć doli uchodźców już, a nie za tydzień czy dwa.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0