Żeby zrozumieć rozwój Malmö, musisz zacząć od prześledzenia inwestycji transportowych, bo to one ukształtowały miasto - to pierwsze zdanie, jakie usłyszałem od Lotty Hansson z wydziału urbanistyki urzędu miejskiego w Malmö, która oprowadzała mnie po mieście.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Malmö, jak większość miast w Europie, ma dobrze rozwiniętą sieć drogową, w tym szerokie dwujezdniowe, dwupasmowe ulice, jednak już wiele lat temu zrozumiano tam, że rozwój miasta nie może opierać się na prywatnych samochodach.

„Wszyscy, którzy pracują, mieszkają lub przyjeżdżają do Malmö, wybierają podróże piesze, rowerowe lub transport publiczny. Te wybory, wraz z wydajnym i przyjaznym dla środowiska ruchem towarowym i samochodowym, stanowią podstawę systemu transportowego w naszym gęstym i zrównoważonym mieście, systemu transportowego zaprojektowanego dla miasta i jego mieszkańców" – tak zaczyna się program zrównoważonej mobilności dla Malmö. Po wizycie w tym mieście mogę powiedzieć, że nie ma w tym przesady.

Przed pandemią 34 proc. podróży odbywała się samochodem, 26 proc. rowerem, 25 proc. komunikacją miejską, a 14 proc. pieszo. Jednym z najważniejszych środków transportu jest rower. Nawet w marcu, gdy temperatura waha się w okolicach 6 stopni, wszędzie pełno jest rowerzystów.

Węzeł integracyjny przy głównym dworcu kolejowym w Malmo
Węzeł integracyjny przy głównym dworcu kolejowym w Malmo  Fot. Michał Jamroż

Malmö to trzecie co do wielkości miasto Szwecji liczące ok. 340 tys. mieszkańców. Drugie tyle mieszka w jego najbliższym sąsiedztwie. Rozwojowi ruchu rowerowego sprzyja ukształtowanie terenu (miasto jest płaskie) i warunki atmosferyczne. Statystycznie jest tu więcej dni deszczowych niż w Gdańsku, ale opady nie są elementem niesprzyjającym dla rozwoju ruchu rowerowego. Dodatkowo miasto jest zwarte i nie trzeba pokonywać dużych odległości, by załatwić codzienne sprawy. To z kolei jest usankcjonowane miejscowym prawem, które nie pozwala na rozlewanie się miasta poza obwodnicę.

Zakaz śmiesznych podróży

To właśnie spójna polityka miasta na wielu płaszczyznach jest kluczowa dla popularności rowerów w Malmö. Już wiosną 2006 r. rozpoczęła się duża kampania pod nazwą „Zakaz śmiesznych podróży samochodem", która była powtarzana w kolejnych latach. Miała na celu zniechęcenie mieszkańców do korzystania z samochodów na krótkich dystansach (mniej niż 5 km). Na jednym z centralnych placów Malmö (Gustav Adolfs torg) stanął jasnopomarańczowy billboard (i do tego znaki w całym mieście) informujący, że „Ponad połowa podróży samochodem w Malmö jest absurdalnie krótka". Elementem billboardu był rower i rowerzysta, co wzmacniało efekt. A z racji tego, że stał w centralnym punkcie miasta, gdzie ludzie przychodzili na kawę w przerwie w pracy, ale też na koncerty, był on zauważany przez prawie każdego mieszkańca.

W Malmo infrastruktura budowana jest specjalnie dla rowerzystów
W Malmo infrastruktura budowana jest specjalnie dla rowerzystów  Fot. Michał Jamroż

Były też konkursy na najbardziej absurdalne podróże czy absurdalnych kierowców. Wszystko z odpowiednią dawką humoru. Akcja nie ograniczała się do miejskich placów. Urzędnicy i wolontariusze przejeżdżali przez Malmö w jasnopomarańczowych kombinezonach (kolor kampanii) z błyszczącymi srebrnymi kaskami na jasnoniebieskich rowerach. Niebieski symbolizował czystość nieba w Malmö przy większej liczbie rowerów. Gdy mijali samochody stojące w korkach, pokazywali torby z napisem „Kiedyś byłem kierowcą samochodu". Badania pokazały, że połowa mieszkańców stwierdziła, że miała kontakt z kampanią, a 15 proc. stwierdziło, że ograniczyło to podróżowanie samochodem. Według miejskich urzędników kampania sprawiała, że prawie 10 tys. osób zmieniło swój sposób poruszania się po mieście i częściej korzystało z roweru. Przed pandemią mieszkańcy Malmö wykonywali ok. 100 tys. podróży rowerowych dziennie.

Farba to nie infrastruktura

Kampanie informacyjne szły w parze z rozwojem infrastruktury. Dziś Malmö ma ponad 500 kilometrów tras rowerowych. W zasadzie wszystkie są wydzielone lub chronione. Praktycznie nie ma pasów rowerowych na ulicy.

W Malmo rowrzyści mają do dyspozycji ponad 500 km wydzielonych dróg rowerowych
W Malmo rowrzyści mają do dyspozycji ponad 500 km wydzielonych dróg rowerowych  Fot. Michał Jamroż

– Farba nie jest infrastrukturą – mówią urzędnicy. Wszystkie drogi rowerowe w mieście są dwukierunkowe, bo szwedzkie prawo nakazuje umieszczać znaki po obu stronach dróg rowerowych. Gdyby więc były jednokierunkowe, ulice byłyby usłane znakami.

W Malmo wszystkie drogi rowerowe są dwukierunkowe. W tym przypadku urzędnicy realizując kolejne etapy drogi rowerowej zmienili zdanie co do jej lokalizacji stąd skrzyżowanie z przecinającą je po przekątnej drogą rowerową
W Malmo wszystkie drogi rowerowe są dwukierunkowe. W tym przypadku urzędnicy realizując kolejne etapy drogi rowerowej zmienili zdanie co do jej lokalizacji stąd skrzyżowanie z przecinającą je po przekątnej drogą rowerową  Fot. Michał Jamroż

W latach 2012-2018 miasto zrealizowało program inwestycji rowerowych. Obejmował przedsięwzięcia warte 400 milionów koron szwedzkich (ok. 39 mln euro), nie licząc tych realizowanych przy okazji innych projektów infrastrukturalnych. Powstał m.in. podziemny parking rowerowy przy głównym dworcu kolejowym na 1500 rowerów, z czego 700 strzeżonych. Jednocześnie wraz z budową tunelu kolejowego pod centrum miasta przy nowych przystankach także powstały parkingi rowerowe. Charakterystycznym widokiem w Malmö są pełne rowerów parkingi przy szkołach czy budynkach użyteczności publicznej.

Duże projekty to jednak nie wszystko. Dużo uwagi przywiązuje się do detali takich jak np. zmiana poziomu drogi rowerowej na skrzyżowaniach, tak aby nie było krawężników, czy takie projektowanie przejazdów podziemnych, aby tam, gdzie już muszą być, były jasne, a wyjazdy szerokie, aby zapewniały jak najlepszą widoczność.

Innym ciekawym projektem jest hotel Cykelhuset/Oh Boy otwarty w 2016 r. Jest to rowerowy apartamentowiec i hotel z 55 mieszkaniami i 31 pokojami hotelowymi. Wszystkie drzwi, korytarze i windy w budynku są zaprojektowane i skonstruowane w taki sposób, żeby można było się do nich dostać z rowerem… cargo. Oczywiście nie ma w nim miejsc parkingowych.

Tunel i tramwajoautobusy

Rozwój infrastruktury rowerowej nie istniałby bez sprawnego transportu publicznego. Dwie najciekawsze inwestycje ostatnich kilkunastu lat to tunel kolejowy pod miastem oraz zakup trzyczłonowych autobusów. Pierwsza z nich w 2010 r. połączyła linię kolejową z Kopenhagi z dworcem głównym przez środek miasta (wcześniej pociągi jeździły wokół miasta). Na nowej linii, która w większości została poprowadzona w tunelu, powstały dwa nowe przystanki, a wokół jednego z nich całkowicie nowa dzielnica. 

Malmo Hyllie to jedna z dwóch stacji na nowym odcinku linii kolejowej łączącej linię z Kopenhagi ze stacją Malmo Central. Wraz ze stacją powstała nowa dzielnica miasta
Malmo Hyllie to jedna z dwóch stacji na nowym odcinku linii kolejowej łączącej linię z Kopenhagi ze stacją Malmo Central. Wraz ze stacją powstała nowa dzielnica miasta  Fot. Michał Jamroż

Z kolei główna stacja Malmö z czołowej stała się tranzytowa, co pozwoliło na znaczne zwiększenie częstotliwości kursowania pociągów w całym regionie. 

Stacja Malmo Hyllie częściowo powstała pod ziemią. Nad nią wyrosła nowa dzielnica miasta.
Stacja Malmo Hyllie częściowo powstała pod ziemią. Nad nią wyrosła nowa dzielnica miasta.  Fot. Michał Jamroż

Co ciekawe, już styczniu 2012 r. miasta Malmö i Kopenhaga przystąpiły do stworzenia transgranicznego połączenia metrem. Öresund Metro będzie wydłużeniem jednej z linii kopenhaskiego metra pod cieśniną Sund. Będzie ona konieczna po otwarciu budowanego podwodnego tunelu łączącego Niemcy z Danią. Po jego otwarciu ruch kolejowy między Niemcami, Danią i Szwecją ma się na tyle zwiększyć, że na moście i tunelu Öresund zacznie brakować przepustowości.

Druga inwestycja to zakup 21 unikalnych autobusów elektrycznych. To połączenie autobusów i tramwajów. Mają 24 metry długości, trzy człony i z wyglądu przypominają tramwaje. Kursują na najważniejszej miejskiej linii o wysokiej częstotliwości i dużym natężeniu ruchu. W dużej części kursują po buspasach. Ich zakup był kompromisem pomiędzy chęcią budowy linii tramwajowej a możliwościami finansowymi miasta.

24-metrowe elektryczne autobusy Van Hool kursujące po Malmo.
24-metrowe elektryczne autobusy Van Hool kursujące po Malmo.  Fot. Michał Jamroż

„Miasto jutra" to cykl „Gazety Wyborczej Trójmiasto" w którym publikujemy reportaże z europejskich miast oraz rozmowy z ludźmi, którzy mają swój wkład w to jak one wyglądają. Miasta zachodniej Europy już wiele lat temu zrozumiały, że ich przyszłość zależy od jakości życia mieszkańców. Odwiedziliśmy już ponad 20 miejsc, w tym m.in. Kopenhagę, Wiedeń, Oslo, Sewillę, Oulu, Utrecht, Zurich, Zermatt, czy Rotterdam, które są wzorem dla innych jak tworzyć miasta dla ludzi. Wierzymy, że nasza metropolia ma potencjał, aby w przyszłości też być jednym z najlepszych miejsc do życia, dlatego chcemy pokazać, co u innych się sprawdza, a jakich błędów warto unikać.

Partnerem projektu jest Port Lotniczy Gdańsk

Wszystkie artykuły, które powstały w ramach cyklu, przeczystasz tutaj - MIASTO JUTRA

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Powinniśmy zacząć jeździć w miastach rowerami, by oszczędzić benzynę i ropę dla samochodów ciężarowych. Jest wiosna i idzie lato. Oszczędności pomogą nam przygotować się na embargo ropy z Rosji.
    już oceniałe(a)ś
    22
    4
    Panie Michale, może niech pan już nie jeździ i nie pisze takich artykułów. A szczególnie niech pan nie robi zdjęć, bo później człowiekowi tylko żal, jak przemieszcza się po tym naszym rozlanym, chaotycznym, poprzecinanym miejskimi autostradami mieście, w którym zrównoważony transport, mobilność i ochrona klimatu to tylko pijarowe hasła z mediów społecznościowych włodarzy.
    już oceniałe(a)ś
    17
    2
    Zwróciliście uwagę jaka betonoza na tych zdjęciach? Malmo, trochę ponad 300tys. mieszkańców, a place jak pod Kremlem
    @Hal_Bregg
    U nas też. Jedno drzewko w doniczce, by pokazać, że coś się zieleni i mnóstwo parkingów.
    już oceniałe(a)ś
    4
    4
    @Hal_Bregg
    Nie jest tak źle. Na wszystkich zdjęciach jest jakaś zieleń, za wyjątkiem jednego. I nie są to tuje w doniczkach na betonowym placu.
    już oceniałe(a)ś
    3
    1
    @Hal_Bregg
    No faktycznie, przynajmniej na zdjęciach szału nie ma.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    @Hal_Bregg
    Gęsta, zwarta miejska zabudowa, którą łatwo "obskoczyć" rowerem lub transportem publicznym. Mówi to panu coś? Raczej nie, bo Gdańsk, nie tak duże znowu miasto, rozlane jest na hektarach niemal niepołączonych ze sobą autonomicznych dzielnic
    już oceniałe(a)ś
    6
    1
    @vik
    I komu to przeszkadza, miedzy tymi dzielnicami, jest mnóstwo zieleni, ogródki działkowe dla chcących odpoczynku, Gdańsk to na prawdę fajne miasto.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    To niemożliwe. Tam przecież czarni walczą z beżowymi a biali przemykają się kanałami.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Drodzy redaktorzy GW, jak JEŹDZI SIĘ KOMUNIKACJĄ?
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Co na to warszawski aktyw - wielbiciele farby i pasów rowerowych?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Artykuł pokazuje marchewkę. A jak wygląda kij?
    już oceniałe(a)ś
    3
    3
    Tylko tam jest kultura pracy. Praca to tylko praca, 8 godzin i do domu.
    Kraj przyjazny dla młodych rodziców, opieka dla małych dzieci blisko domu i miejsce w przedszkolu dla każdego malucha.
    ....praca u nas to minimum 9 godzin ponieważ trzeba udawać, ze zależy a szkoła lub żłobek do 17.00 i na drugim końcu miasta... . Pozdrawiam i sami sobie jeździjcie rowerami, autobusami i czym tam chcecie....
    @Klimusss
    może przestań godzinę udawać, że ci zależy? ludzi do pracy brak, nie zwolnią
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @Klimusss

    Ale bilety na zbiorkom dla mlodziezy są za darmoszke, a szkoly sa w maire regularnie pobudowane. Hodujesz małą niebogę co to jak będzie maraton to sobie nawet rozkładu nie będzie umiała sprawdzić?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0